Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
na oklep też da radę skakać itd, a tak bardzo nie opierasz się na kolanach jak w siodle...
Jak była moaj pierwsza gleba (4 lekcja) to jakoś było spoko, rodzice nie mieli przeciw dalszej jeździe. Więc jest spoko :) I masz ŚWIĘTĄ rację - pasja jest silniejsza niż ból po niej. Prawdopodobnie po tej glebie mam kość ogonową pękniętą ;p
Tak to z rodzicami jest. Ale nie możesz się poddać, moi zawsze wymyślali powód żebym nie pojechała ale trułam im i trułam i się udało!
Z rodzicami trzeba po prostu porozmawiać spokojnie i bez emocji, trzeba iść na kompromis. SDpadłaś? Dobrze tato kup mi ochraniacz na kręgosłup i dobry kask, w skorupiaku też da się przyjemnie jeździć. jezeli rodzice nie traktują powaznie waszych planów na przyszłość, nie miejcie im tego za złe, jestescie ich dziecmi, chcą byście w przyszłości miały dobrze płatną pracę, byście mogły spełniac marzenia i być szczęsliwe! Nie wiem czy praca przy koniach daje taką mozliwosc(mowie o dobrej płacy) choc spełnic marzenia może, kiedy przyjdzie taki moment ze czas bedzie wybierac dalszy kierunek życia, powiedzcie rodzicom co wam na sercu leży, bez niepotrzebnych emocji, powiedzcie że chcecie spróbowac, jesli nie wyjdzie, zobaczycie co dalej. Rodzice przedewszystkim się o was martwią, napewno nie proboją was ograniczac.. Co do twoich problemow z kolanami... cóż nie sądzę aby uprawianie jakichkolwiek sportów, od siatkówki po jazde konną byłoby tu dobre oprócz pływania i lekkiej gimnastyki, ale uwazam ze taką samą przyjemność moze sprawiac pielęgnowanie koni, cóż a może w przyszłosci przerzucisz się na zaprzęgi? to też świetna frajda:)
Ja też mam problem.. Z przekonaniem taty. Po upadku boi sie brać mnie na jazdy.. Nie rozumie, że to moja największa pasja.
Jesli nie możesz obciążać nóg to może jeździj zwyczajnie na oklep tylko oczywiście powiedz o tym lekarzowi może w tym wypadku nie będzie przeciwny. Spróbuj przekonać rodziców, że konie to twoja największa radość w życiu.
na oklep też da radę skakać itd, a tak bardzo nie opierasz się na kolanach jak w siodle...
Jak była moaj pierwsza gleba (4 lekcja) to jakoś było spoko, rodzice nie mieli przeciw dalszej jeździe. Więc jest spoko :) I masz ŚWIĘTĄ rację - pasja jest silniejsza niż ból po niej. Prawdopodobnie po tej glebie mam kość ogonową pękniętą ;p
współczuje ci ; )