Reklama

Jazda konna - przed i po .

09/07/2010 20:38
Kiedy jesteśmy już w stadninie, mamy przydzielonego konia i znajdujemy się w stajni trzeba zacząć go przygotowywać do jazdy. Najlepiej jest zająć się koniem 30-40 minut przed jazdą.
Przed wejściem do boksu należy głośno i wyraźnie powiedzieć imię naszego rumaka. Jeśli koń zareaguje (odwróci głowę) możemy wejść do boksu i nawiązać z nim kontakt fizyczny poprzez poklepanie po np. łopatce oraz pogłaskanie. Czasami konie mają zdjęte kantary dlatego trzeba go po wejściu do boksu założyć. Jeśli ułatwia nam to prowadzenie konia możemy zaczepić o kantar uwiąz.
Jeśli koń stoi na stanowisku, także musimy wypowiedzieć jego imię. Jak odwróci głowę to możemy wejść od LEWEJ strony i go poklepać. Odpinamy go od uwiązu, na którym stał i prowadzimy do konio-wiązu. Na kantarze (stoimy po lewej stronie konia, kantar w prawej ręce), lub na uwiązie ( w prawej ręce kantar, w lewej koniec uwiązu).
Przy konio-wiązie zazwyczaj są już podczepione uwiązy lub łańcuszki z taką "zapałką" do podczepienia o kantar. Oczywiście jeśli prowadziliśmy konia na uwiązie to go odpinamy i podpinamy konia do konio-wiązu.
Jeśli nie ma żadnych uwiązów przy konio-wiązie to musimy być w takowy zaopatrzeni. Najlepiej, żeby uwiąz miał zapinkę bezpieczeństwa.
Kiedy koń już spokojnie stoi uwiązany idziemy po szczotki. Bierzemy twardą (ryżową) i miękką.
Najpierw szczotką ryżową usuwamy zaklejki, potem miękką szczotką czyścimy konia od łba lub szyi. Pierwszą czyścimy kłodę od łba do zadu, a potem nogi. Przypominam, że kiedy czyścimy lewą stronę konia szczotkę mamy w lewej ręce i na odwrót.
W grzywie i w ogonie nie może być słomy, ani siana!!! Jest taki jakby przesąd, że jeśli w ogonie jest słoma to jeździec spadnie.
Kiedy nasz rumak jest czysty zaczynamy rozczyszczać kopyta. Najpierw puszkę kopytową oczyszczamy dokładnie z błota itp. Potem rękom (lewa strona konia i lewa ręka) przesuwamy po nodze konia, aż do kopyta. Mówimy "Noga!" i podnosimy koniowi nogę. Najpierw metalowym haczykiem usuwamy obornik, błoto itp., potem szczoteczką dokładnie wymiatamy piach.
Ogólnie powinno się czyścić kopyta w następującej kolejności: lewa przednia, lewa tylna, prawa tylna, prawa przednia.
Teraz możemy iść po ogłowie oraz siodło.
Kantar zsuwamy z chrap konia i zakładamy na jego szyję.
Zakładamy ogłowie. Prawą rękom trzymamy wędzidło i nakłaniamy konia, aby wziął je w pysk. Następnie ciągniemy do góry, pasek potyliczny ląduje za uszami, naczółek przed uszami, a grzywa na naczółku ;) Zapinamy podpinkę tak, aby pięść się zmieściła między paskiem na gardłem. Pasek podszczękowy zapinamy tak, aby zmieściły się między nim, a szczękom 2-3 palce.
Wodze przerzucamy na szyję konia i przedziewamy je pod kantarem.
Teraz czas na siodło, ale najpierw zakładamy koc lub derkę na grzbiet konia. Koc musi nachodzić na kłąb. Potem zakładamy siodło. Zapinamy popręg. Dopasowywujemy strzemiona w następujący sposób: Palcami wyprostowanej ręki dotykamy sprzączki u góry puśliska, strzemiono musi dotykać naszej pachy. Jeśli wiemy, że nie podniesiemy tak wysoko nogi do strzemiona to popuśćmy sobie o kilka dziurek (pamiętajmy ile). Krótko przed godziną rozpoczęcia jazdy dociągamy popręg i zdejmujemy kantar z szyi konia. Na komendę instruktora wsiadamy na konia od lewej strony wkładając lewą nogę w strzemię. Łapiemy się lewą rękom grzywy i wodzy, a prawą tylnego łęku siodła. Mocno się odpychamy od ziemi prawą nogą.
Kiedy już siedzimy w siodle dopasowywujemy sobie jeszcze raz strzemiona. Strzemię musi być na kostce lub ciut pod nią kiedy noga jest luźna. Kiedy przejedziemy kawałek lub wjedziemy na ujeżdżalnię sprawdzamy czy popręg nie jest za słabo dopięty. Wkładamy rękę między ciało konia, a popręg i jeśli czujemy luz to musimy podciągnąć popręg. W tym celu lewa noga do góry (opiera się o poduszki), tybinka do góry i dopinamy popręg.

***

Po jeździe zakładamy koniowi kantar na szyję, zdejmujemy ogłowie i dobrze wkładamy kantar na łeb konia.
Podciągamy strzemiona, odpinamy popręg, zdejmujemy siodło i derkę/koc.
Jeśli koń jest bardzo spocony przetrzyjmy go mokrą gąbką, a potem zbierzmy wodę zbieraczką. Jeśli koń nie jest spocony możemy go trochę szczotką przetrzeć.
Kopytka rozczyścić. Można też puszkę kopytową mokrą gąbkom przetrzeć.
Na koniec jazdy dajmy koniowi koński przysmak - najlepiej marchewkę. Przed jazdą nie wskazane jest dawać koniowi jakieś smakołyki!
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Canter 2010-07-24 16:44:01

    Fajny artykuł :)Mogłabyś jeszcze dopisać coś o pojeniu po jeździe.Ja kiedy koń jest mocno spocony lub mokry (od deszczu albo śniegu) nacieram go słomą ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Epoka 2010-07-16 20:55:50

    W sumie to obojętne ;) Ja już się przyzwyczaiłam, że ogłowie pierwsze ubieram ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    becia 2010-07-16 12:20:30

    Fajnie napisane. Mnie jednak uczono, że najpierw zakłada się siodło, a dopiero później ogłowie ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama