Reklama

Jazda konna- sport czy miłość do koni?

galopuje.pl
01/07/2014 10:03

Na wielu blogach można znaleźć stwierdzenie typu: Kocham konie, bo na nich jeżdżę. Mniej natomiast o tym, iż jeżdżę, bo kocham konie. Duża ilość stron zawiera też teksty takie jak Jak ja kocham konie albo konie to moje życie... Jak doskonale wszyscy wiemy jeździectwo jest sportem i to sportem wysoko postawionym. Jest to także dość spory wydatek. Zauważmy, że chcący jeździć regularnie i mieć swój własny sprzęt płacimy za każdą jazdę, no i za sprzęt oraz ubranie, które najpierw trzeba kupić, a potem ewentualnie wymieniać co jakiś okres czasu. Jeździectwo jako sport jest rzeczą niezwykle elegancką, bo przecież nie na co dzień widzimy zgrane z człowiekiem niemalże do perfekcji zwierzę, skaczące jak piłeczka przez wysokie przeszkody lub tańczące na naszych oczach w rytm muzyki...z pewnością kosztowało to mnóstwo wysiłku z każdej ze stron. A raczej z całości bo człowiek i koń tak naprawdę powinni stać się jednością, jednym ciałem. 


Reklama

Zawodnicy z obcisłych, białych bryczesach i frakach także sami w sobie wyglądają szałowo, nie ma co mówić...ale popatrzmy na to z troszkę innej strony. Wygląd koni na arenie, pełno tłumów, okrzyków, pięknie wykonywane figury i posłuszeństwo są tylko, aż efektem. Efektem...codzienności, prób nakłaniania, nauki, ćwiczeń... 


Typowy tydzień konia sportowego jest bardzo obfity w różnego rodzaju ćwiczenia, zadania, które składają się na całościowy trening, także dla jeźdźca np. ujeżdżeniowego jest to normalne. W wielu stajniach jest tak, że jeździec ma wcześniej już przygotowanego konia, którego dostaje i ćwiczy na nim do zawodów...mogę więc stwierdzić, że jest to czysty sport, a jeździectwo jest jednym z lubianych zajęć zawodnika. Oczywiście nie generalizuję tutaj, bo nie zawsze tak się zdarza. Można spotkać jeszcze osoby, które nie traktują koni jak maszyny do zdobywania nagród i w ich codziennym treningu jest jeszcze czas na kontakt poza jazdą, zainteresowanie, a w efekcie wieź. Jeżeli wieź z koniem możemy określić, jako miłość do tych zwierząt to warto o nią zabiegać. Lecz musi to być wzajemne zaufanie, pomoc i kontakt ze zwierzakiem w miarę regularny. Nie polega ona na tym, że raz przed treningiem wyczeszę swojego konia, żeby mnie polubił. Bo to i tak nie nastąpi. Najpierw to człowiek musi zacząć traktować konia jak przyjaciela, a potem koń zacznie traktować człowieka jak brata. 

Reklama


 Konie, które wiedzą, że są doceniane i wiedzą, że człowiekowi zależy na ich dobrym kontakcie stają się dużo łatwiejsze w pracy! Jest to sprawdzone! Ale czy jazda konna może być zarówno spotem jak i miłością okazaną zwierzęciu? Owszem , może. Ale najpierw trzeba się nauczyć zdobywać zaufanie konia i jego poczucie bezpieczeństwa na ziemi, zanim zaczniemy wzbijać się ku chmurą. Kiedy już Wasz konik jest posłuszny,możecie z nim wykonywać tego typu ćwiczenia.Później zaś następuje czas na to, aby wsiąść na niego i zrobić to samo z siodła. W siodle oczywiście nie położycie konia na ziemię, ale stopniowo można mu pokazywać,że wież między Wami jest dość silna tzn.nie stepować w kółko na luźnej wodzy,aż koń zaśnie tylko zrobić z nim jakieś zabawy, które go pobudzą, a jednocześnie pokażą mu,że jazda też może być super. Dotyczy to zarówno konia, jak i Was samych. Na początek możecie np.nauczyć go chodzić w kółko na waszą komendę słowną itd. 

Reklama


Cała przyjemność polega na tym,żeby uczyć konia, a nie mieć już konia nauczonego. Stopniowo zgracie się w tym temacie z koniem, a on z Wami. Będziecie siebie znali i wiedzieli czego w danym momencie potrzebujecie.Przyznam,że mój koń jest bardzo płochliwy... oczywiście nie robię eksperymentów wtedy, kiedy widzę, że zwierze jest całe napięte i wystraszone,ale w ten sposób mogę zgrać się z koniem, pomimo wszystko mu zaufać...słyszałam wielokrotnie wypowiedzi trenerów: Nie ufaj koniom, bo to tylko zwierzęta. Dla mnie zawsze były i będą to aż zwierzęta. A może i tak naprawdę moi najprawdziwsi przyjaciele jakich miałam w życiu. Jak to jest czasami,że ten, który wydawałby się niebezpieczny i olbrzymi daje czasami więcej siebie i nie zawiedziesz się na nim nawet w ekstremalnych sytuacjach, choć jest tylko zwierzęciem, a rozumny z pozoru człowiek, który powinien całym swoim rozumem i sercem dawać z siebie wszystko dla drugich zostawi Cię i oleje w najtrudniejszym momencie twojego życia...Szukajmy wśród koni PRZYJACIÓŁ, a nie robotów do robienia kasy. Mimo wszystko ufajmy im (oczywiście do granic, tak, aby nasze życie nie było zagrożone), bo one nam ufają i to nie jest brednia.Wplećmy w codzienną pracę zaufanie, zrozumienie i wreszcie porozumienie... 

Reklama


Połączmy wreszcie miłość do koni ze sportem i pasją, jaką jest "jeździectwo". Bo sport to pasja, a konie to nasi przyjaciele,to część naszego, koniarskiego życia.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama