W Piatek 24.09.10 W Złotej Podkowie , stajni czyscilam i siodlalam konie Jeden pomocnik Marcin kazal mi pozakladac oglowia wszystkim koniom wiec tak przy 1 koniu se pomylilam i zalozylam odwrotnie wodze xD ale no coz ucze sie na bledach ;P przy 2 koniu juz nie popelnilam tego bledu i tak doszlam do pokera jemu troche trudno zalozyc bo jest wysoki mosialam zlapac go za szyje i pociagnac troche na dol zeb sie znizyl bo ogolem rzecz biorac nie siegam do tej jego paszczy :) zalozylam wszystkim i kazali wybrac konia na ktorym chce jechac Wiec wzielam Bartka mojego ulubionego , wzielismy wyprowadzilismy na manez no i oczsywiscie jestem za slaba na poprawianie popregu wiec musialam poprosic , wsiadlam zrobilam strzemiona i szafa gra , jedna dzewczyna ktora byla pierwsza poszla na duzy tor instruktorka kazala mi wybic na przod no wiec poszlam ; ) Moja ulubiona pora - Pora galopu no i jezdziemy galopowalam Bartus niestety bierze glowe na dol wiec musialam dac dlugie wodze nie wybijalo mnie ale strasznie nogi sobie obtarlam bo bryczesy mi sie przekrecily a lej mialam na zgieciu kolanowym ; ) pieknie galopowal , No i znowu do klusa i po 30 minutach niestety koniec
Jak zapomnialam bata ze stajni biegalam w wielkim rozkroku hahah :D
Komentarze