Reklama

Jazda w zamian za pracę?

[p]Jazda za pracę to bardzo ciekawa propozycja dla osób, które mają trochę mniej gotówki w portfelu a chciałyby rozwijać swoją jeździecką pasję, przy okazji ucząc się nowych rzeczy i spędzać czas w towarzystwie koni. Na co trzeba zwrócić uwagę wybierając spośród kilkudziesięciu ofert jakie można znaleźć na portalach jeździeckich? Czego się wystrzegać? Po czym poznać, że dana oferta to strata naszego czasu? Przeważnie taką formą realizacji swojej pasji zaczynamy się interesować w wieku kilkunastu lat. [/p][p]Ogłoszeń jest wiele, jazda w zamian za sprzątanie stajni, czyszczenie koni, pomoc w zajeżdżaniu koni, pomoc w prowadzeniu jazd. Przede wszystkim przy wyborze oferty powinniśmy kierować się zdrowym rozsądkiem i szczerze ocenić swoje możliwości i umiejętności. Z doświadczenia wiem, że należy szerokim łukiem omijać oferty, w których ogłoszeniodawcy nie wymagają żadnych papierów do prowadzenia jazd czy też zajeżdżania młodych koni. Czy chcielibyście uczyć się jazdy konnej u instruktora, który ledwie trzyma się na koniu? Albo czy chcielibyście aby Wasz instruktor miał lat 11, 12? Niestety ja w swojej jeździeckiej karierze mam epizod ze stajnią, w której jako 12-letnia dziewczynka prowadziłam jazdy 10-latkom. [/p][p]Jeśli ktoś proponuje Wam możliwość uczenia innych, wiedząc iż sami potrzebujecie dalszego szkolenia, nie jest wart Waszego czasu. Takiej osobie nie zależy na rozwijaniu jeździeckiej pasji u innych, ważny jest tylko zysk i mały koszt prowadzenia stajni. Natomiast jeśli jeździmy już jakiś czas, możemy się zastanowić nad opcją podjęcia pracy jako asystent instruktora. Wymagania stawiane asystentom instruktora to zwykle umiejętność samodzielnego wyszykowania konia do jazdy, pomoc początkującym adeptom jeździectwa, prowadzenie rozgrzewki, prowadzenie zajęć na lonży. Warto dopytać się czy ogłoszeniodawca oferuje Wam na początku Waszej współpracy jakieś szkolenia, z lonżowania, z podstaw prowadzenia jazd dla różnych grup zaawansowania. Wiele ośrodków jeździeckich korzysta z pomocy młodych jeźdźców. Warto dowiedzieć się także czy w zamian za Waszą pracę oferowane są jazdy samodzielne (dostajecie konia do jazdy i róbcie sobie z nim co chcecie) czy może macie szansę doskonalić swoje umiejętności pod okiem instruktora. [/p][p]Jeśli traficie na ofertę z opcją drugą to koniecznie jedźcie sprawdzić czy to wszystko co napisali w ogłoszeniu jest prawdą, jeśli tak to jesteście w grupie szczęściarzy. :) Często też właściciele koni, którzy nie mają czasu dla swoich koni udostępniają je innym w zamian za pracę przy wierzchowcu. Tu także mierzcie siły na zamiary. Siedzieliście kilka razy na końskim grzbiecie? Nie zajmujcie się ogłoszeniami w stylu: „Udostępnię 6-letnią klacz do jazdy, koń energiczny, mało chodził przez ostatni rok”. Uważajcie też na ogłoszenia typu: „Udostępnię konia do jazdy w zamian za pracę z nim na lonży, konserwację sprzętu i czyszczenie”, taki układ często kończy się tak, że Wy poświęcacie swój czas na opiekę i pielęgnacje konia, a gdy chcecie wsiadać przyjeżdża właściciel i wsiada na wyczyszczonego, wylonżowanego konia!  [/p][p]Wiele stajni oferuje możliwość jazd w zamian za pracę w stajni. Na co należy zwrócić przeglądając takie oferty? [/p][p][/p][ol][li]Czy przed przystąpieniem do pracy organizowane są szkolenia (z weterynarii, żywienia, pierwszej pomocy dla koni)  [/li][li]Ile godzin musicie poświęcić na pracę w stajni aby otrzymać jazdy?  [/li][li]Jaki jest Wasz zakres obowiązków, komu podlegacie?  [/li][li]Czy oferowane są Wam jazdy pod okiem instruktora/trenera?  [/li][li]Czy są jakieś obostrzenia dotyczące przysługujących Wam jazd? (np. nie możecie jeździć w weekendy) [/li][li]Co będzie jeśli któregoś dnia zachorujecie i nie będziecie mogli się stawić w stajni?  [/li][/ol][p][/p][p]Ponownie odradzam odpowiadanie na ogłoszenia, gdzie w zamian za pracę po jeździe otrzymujecie jazdę ale bez nadzoru instruktora. Jeśli chcecie robić postępy, ktoś musi czasem spojrzeć na Was „z ziemi”, polecić ćwiczenia, zaplanować trening. Zanim zdecydujecie się na taką formę współpracy ze stajnią czy ośrodkiem jeździeckim zastanówcie się czy na pewno podołacie fizycznie sprzątaniu boksów, roznoszeniu siana i innym stajennym pracom. Ja na pierwszym roku studiów trafiłam do ośrodka jeździeckiego, w którym w zamian za pracę przy koniach (która była i jest dla mnie ogromną przyjemnością) mogłam jeździć sobie pod okiem instruktora. Taka forma rozwijania swojej pasji pozwoliła mi nie tylko rozwijać się jeździecko ale także poszerzyć swoją wiedzę na temat koni. [/p]
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Miyukiv 2013-08-13 16:08:45

    Fajny artykuł! :) Ja sama odpracowywuję sobie lekcje. Czyszczę sprzęt jeździecki :P A ostatnio uczyłam się jak powinno się czyścić koniki :D I być może kiedyś będę odpracowywać czyszcząc konie :]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Miyukiv 2013-08-13 16:08:04

    Fajny artykuł! :) Ja sama odpracowywuję sobie lekcje. Czyszczę sprzęt jeździecki :P A ostatnio uczyłam się jak powinno się czyścić koniki :D I być może kiedyś będę odpracowywać czyszcząc konie :]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    agusiaa11 2013-07-18 16:54:26

    U mnie to dużo osób przychodzi pomagać, ale nie ma w zamian jazdy, gdyż nie jest to duża szkółka i nie ma za bardzo co robić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama