Reklama

Jean Francois Pignon - pokazy koni

galopuje.pl
04/03/2010 17:07
Jean Francois Pignon zwany latającym Francuzem, to jedna z największych gwiazd sztuki jeździeckiej, towarzysząca niemal każdemu, większego wydarzeniu tej branży. Polacy mieli możliwość podziwiania jego umiejętności zarówno podczas 10. edycji Warsaw Horse Days 2010, jak i właśnie zakończonej Parady Jeździeckiej 2011.

Artysta budzi kontrowersje, gdyż jego przedstawienia z udziałem koni można równie dobrze przyszeregować bardziej do sztuki cyfrowej, niż jeździeckiej, choć jego umiejętności zapanowania nad końmi są nie podważenia. Każde przedstawienie, to doskonałe widowisko wspaniałej pracy człowieka z końmi, które jak zahipnotyzowane poruszają się po parkurze słuchając swojego właściciela.
Tego nie da się opisać słowami, to trzeba zobaczyć. Kto wie, może niedługo znów będziemy mieli taką możliwość.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    redakcja 2011-07-18 11:14:15

    Popieram cjcha96.Może ona nie czyta tej durnowatej gazetki "Konie i rumaki" , i nie wiedziała,że jakaś lalunia napisała to co ona w jakiejś tam gazecie.No i to było w styczniu!Kto to by pamiętał!A właściwie to skąd mamy pewność że Ty też nie skopiowałaś tego z jakiejś innej stronie i teraz tylko się wymądrzasz?!No skąd???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    cjcha96 2010-11-12 14:13:50

    elaa - co do twojego komenatrza to " no coment" bo jakbys nie zauwazyła teraz 90 % społecznosci nie tylko tego portalu przepisuje rozne artykuly!!to ze katrin go napisała to nie znaczy jeszcze ze to ona musiała to zplagiatowac!!mogła znalesc ten tekst na stu innych storonach i nie wiedziala ze to bylo akurat w gazecie, lub nawet dostac od jakich znajomych...wiec najpierw pomysl a potem pisz!pozdrawiam!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    elaa 2010-06-20 22:18:57

    To moja pierwsza wizyta na tym portalu i od razu chce mi sie tylko skomentowac: WSTYD!!!!Jestem dziennikarka dla magazynu "Konie i Rumaki" i kazdy kto go czyta pozna ze opublikowany tu artykul jest plagiatem mojego artykułu opublikowanego w styczniowym numerze "Koni i rumaków".To obrzydliwa amatorszczyzna. Czyzby Pani Katarin nie zdawała sobie sprawy z prawnych konsekwencji plagiatu?  I Praw autorskich? Że nie wspomnę  już o uczciwości i braku przyzwoitości?  Faktycznie najłatwiej jest po prostu "podpisac sie" pod czyjąs twórczościa. Gratuluje kreatywności!Elzbieta Augustyniak

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama