Znakomity trener, sędzia, niegdyś doskonały dżokej, ośmiokrotny zwycięzca Wielkiej Warszawskiej Jerzy „Jerzyk” Jednaszewski nie żyje. Zmarł nagle w nocy 1 listopada br. Miał 79 lat.
To najsmutniejsza wiadomość początku listopada dla polskiego środowiska jeździeckiego. 1 listopada br. zmarł Jerzy Jednaszewski, zwany przez przyjaciół i sympatyków „Jerzykiem”. Wszyscy zapamiętają go jako doskonałego dżokeja, który w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych odnosił sukces za sukcesem, wzbudzając zachwyt polskiej i zagranicznej publiczności i olbrzymie emocje bukmacherów.
Aż osiem razy wygrał Wielką Warszawską, pięć – Derby, dwa razy był najlepszy w jednym z największych swego czasu wyścigów na świecie – w Nagrodzie Europy. Wielu do dziś wspomina elegancję, wręcz finezję, z jaką jeździł i zwyciężał.
Kiedy w 1977 kończył karierę dżokeja, miał na swym koncie blisko 800 zwycięstw i wystarczająco dużo doświadczenia, by z powodzeniem poświecić się pracy trenerskiej i sędziowskiej. W ostatnich latach pracował jako członek i przewodniczący Komisji Technicznej.
Komentarze