Wiele osób rezygnuje z jazdy na zimę. Dlaczego? Bo jest zimno, ośrodek, w którym jeżdżą, nie ma hali itp. Według mnie jazda w zimie może być równie przyjemna jak np. wiosną, trzeba jedynie wyposażyć się w "grubszy" strój do jazdy - długie buty (termobuty najlepsze), ciepłe rękawiczki i kurtkę. Jazda może być naprawdę przyjemna - w końcu na koniu wcale nie jest tak zimno, jak z ziemi. Koń się rozgrzewa, i my także. Dlatego lepiej nie ubierać się tak grubo jakbyśmy mieli zasłonić dodatkowo twarz, bo podczas jazdy będzie nam strasznie gorąco. Jesienią często padają deszcze, wieje wiatr itp. Dobrze, jeżeli ośrodek posiada halę, na której można jeździć w razie złej pogody. I jeszcze coś - na hali wcale nie jest cieplej niż na zewnątrz. Ściany uniemożliwiają jedynie powiew wiatru, a dach opady. Nawet jeżeli stadnina nie posiada hali, to i tak po co rezygnować na zimę? Ma się potem zaległości w jeździe. Przecież równie dobrze można jeździć na dworze lub w terenie. Mam koleżankę, która jeździ dwa lata w tej samej stajni (bez hali) i nigdy nie miała przerwy na zimę. Ja miałam, ale mam nadzieję, że to już się nie powtórzy!
Komentarze