Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobry artykuł mówi o początkowej fazie oswajania konia z ciężarem siodła, jeźdźca. Idąc ta drogą zyskujemy zaufanie a później przyjaźń konia. U P.Parellego początkiem jest Siedem Zabaw, ale na nich się nie kończy, jak wydaje mi się, wielu ludzi uważa. Później rozwijamy nić porozumienia i idziemy w rejony prawie magicznego porozumienia z koniem, zapraszam do lektury i treningu na jej podstawie.)
Moze zabrzmi to banalnie, ale to co napisalas teraz i wtedy jest super- bardzo mi sie milo czytalo ;)
Temat, który poruszasz jest bardzo ważny, gdyż ukazuje, że można bez straszenia, w miarę łagodnie, stosując język ciała rozumiany przez konia, dosiąść go, by później w ten sam sposób, kontynuować naukę i oswajać z ciężarem jeźdźca, tak by i jeździec i koń mieli w tym przyjemność. Ruch jest dla konia czym naturalnym i potrzebnym jak nam wiatr w upalne dni. Korzystajmy więc z tej naturalności dla obopólnej przyjemności.
Bardzo i to bardzo ciekawy artykuł ! :)
Dobry artykuł mówi o początkowej fazie oswajania konia z ciężarem siodła, jeźdźca. Idąc ta drogą zyskujemy zaufanie a później przyjaźń konia. U P.Parellego początkiem jest Siedem Zabaw, ale na nich się nie kończy, jak wydaje mi się, wielu ludzi uważa. Później rozwijamy nić porozumienia i idziemy w rejony prawie magicznego porozumienia z koniem, zapraszam do lektury i treningu na jej podstawie.)
Bardzo fajny artykuł:-)