Reklama

Jeździectwo naturalne

Sposobów było wiele. Nie spieszyłam się, więc wszystko robiłam powoli i dokładnie. Gdy tylko wróciłam z obozu to przeniosłam się do stajni gdzie jeździłam w dzieciństwie. Tam mogłam zacząć pracę od podstaw. Gdy przywiozłam ją do stajni ludzie się mnie pytali skąd przywiozłam takiego dzikusa, jak sobie z nią radzili w poprzedniej stajni?


Nowa stajnia nie należała do "naturalnych" stajni. Nikt nie praktykował takich metod. W większości przypadków używali siły i patentów. Mi wystarczyła zwykła jazda i podstawowe elementy. Chciałam posłusznego zakłusowania, zagalopowania lub równej wolty. Trenerka kazała mi najechać na drągi. Od tego czasu zobaczył talent skokowy mojego siwego rumaka. Zaczęłyśmy skakać. Intensywna i regularna praca sprawiła, że wszystko co chciałam osiągnąć udawało się. Lecz czegoś mi brakowało. Wiedziałam, że nawet jeżeli zapanuję na niej z siodła to nie polepszy to relacji naszych z ziemi. To również trzeba było wyćwiczyć. Postawiłam sobie zadanie - myjka. Gdy mówiłam - chodź, ona odpowiadała - nie. Ja znowu powtarzałam - no proszę chodź, ona nadal stała uparta i mówiła - nie. Mogłam tak stać i walczyć cały dzień. Zrezygnowana wracałam do boksu. Tak dołowała mnie ta sytuacja, perspektywa tego, że każdemu coś wychodzi a tylko ja nie widzę żadnych rezultatów. Po paru próbach zauważyłam, że następnego dnia podchodzi ze mną do myjki coraz dalej. Było to zaledwie pół metra, ale zawsze coś. Postanowiłam zwolnić i pozwalać jej się tak zbliżać. Gdy po tygodniu weszłyśmy do myjki byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Wiedziałam, że jeszcze nawet nie zdążyłam jej umyć, ale znałam już metodę. Konie nie znają pojęcia "czas". Im się nigdzie nie spieszy. Mogą zajmować się czymś cały dzień. To nam ludziom ciągle się gdzieś spieszy. To my żądamy od tych zwierząt zgadywania co w określonym czasie chcemy, aby dla nas zrobiły. Nie potrafimy odetchnąć i bezopamiętania dążyć do sukcesu. Koniom się obojętne jaką dyscyplinę uprawiają. Gdy jest uprawiana na zasadach partnerskich to czerpią z tego taką samą przyjemność jak człowiek. One lubą się bawić i się uczyć, lecz dajmy im szanse na to. Dajmy im czas na przemyślenie i spokojne dążenie do następnego elementu. Nie wymagajmy zrozumienia trudnego elementu w jeden dzień. Jeżeli naprawdę kochasz te zwierzęta i to swoje zycie chcesz dla nich poświęcić to czemu się tak spieszysz? Przecież masz jeszcze przed sobą tyle lat.

Reklama


Jeździectwo naturalne bardzo wiele mnie nauczyło. Cieszę się z drobnym i małych kroków. Powoli dążę do celu i robię to jako partner. Kocham mojego konia za to jaki jest. Jak się przy mnie zmienia i próbujemy się porozumieć. Że współpracuje ze mną bo chce, a nie bo jej każę. Nikt w nas nie wierzył, a udało się. Mówili, że swoimi metodami tylko krzywdzę konia. Pokazuję mu, że to on mną rządzi. Wbrew temu co słyszałam robiłam swoje. Po roku pojechałam na moje pierwsze zawody skokowe. Przejazd na czysto bez żadne wyłamania, czas w normie. Drugie zawody na styl - 3,5 p karnego. Punkty karne za mój dosiad i koślawą jazdę (cóż.. sportowcem nigdy nie będę).

...

A obecnie co się dzieje:
- Kupiłam przyczepę do przewozu mojej kobyłki :)
- Przenoszę się do nowej stajni!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sarucha 10 2013-05-15 15:08:34

    WTF???!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gracja01 2012-07-28 00:27:38

    Mam nadzieje że w nowej stajni będzie wam lepiej ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lys Royal 2012-06-28 16:35:36

    Jesteście świetne :) Masz anielską cierpliwość ;) Cudne zdjecie :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama