Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nom to prawda:p jak ja przyjeżdżam do stadniny w Białymstoku to mam swojego ulubieńca Delosa. Bardzo fajny charakter żwawy, energiczny, zabawny itp. jak rozmawiam z nim to mówie to jakbym mówiła to do człowieka a on mnie rozumie. Mówie np. do niego "daj kopytko" to on to rozumie. Lubi czasem mi robic psikusy np. położyłam w boksie szczotke, kopystke, zgrzebło i gumowe zgrzebło. Położyłam je na betonie w boksie. Zgrzebło wzięłam i zaczęłam go czyścic to on wzioł szczotke i wyżucił szczotke po za boks. Potem skończyłam czyścic go zgrzebłem i patrze szczotki nie ma. I zaczęłam szukac. Obszukałam cały boks i nie ma. Wyszłam z z boksu a tam leży szczotka na środku korytarza. Na początku myślałam że mi wypadła, jak niosłam, ale później patrze a tu ślina była na szczotce domyśliłam się że on wyrzucił z boksa.
Nom to prawda:p jak ja przyjeżdżam do stadniny w Białymstoku to mam swojego ulubieńca Delosa. Bardzo fajny charakter żwawy, energiczny, zabawny itp. jak rozmawiam z nim to mówie to jakbym mówiła to do człowieka a on mnie rozumie. Mówie np. do niego "daj kopytko" to on to rozumie. Lubi czasem mi robic psikusy np. położyłam w boksie szczotke, kopystke, zgrzebło i gumowe zgrzebło. Położyłam je na betonie w boksie. Zgrzebło wzięłam i zaczęłam go czyścic to on wzioł szczotke i wyżucił szczotke po za boks. Potem skończyłam czyścic go zgrzebłem i patrze szczotki nie ma. I zaczęłam szukac. Obszukałam cały boks i nie ma. Wyszłam z z boksu a tam leży szczotka na środku korytarza. Na początku myślałam że mi wypadła, jak niosłam, ale później patrze a tu ślina była na szczotce domyśliłam się że on wyrzucił z boksa.