W stajni, która kiedyś tętniła życiem, dzisiaj słychać tylko wiatr świszczący między deskami. Pod sufitem nagromadziły się pajęczyny, a na podłodze resztki słomy i siana. Kiedyś ten interes przynosił zyski – konie można było sprzedać po dobrej cenie. Dlatego hodowca rozmnażał swoje stado, by potem transportem wysyłać je do rzeźni. Teraz czasy się zmieniły i hodowla koni nie jest już tak dochodowa. Właściciel postanowił pozbyć się stada i zamknąć „koński interes”. Z całego stada zostały tylko trzy kuce, które nie zmieściły się w ostatnim transporcie.
Komentarze