Reklama

Kasztanka

galopuje.pl
05/10/2010 11:08
Dawno temu dostałam jesienią do treningu pewną klacz, ponieważ była kasztanowata należało się spodziewać kłopotów, bo jak wiadomo kasztan to "huncwot", czyli drań. Była ciekawie umaszczona i chociaż nie lubię kasztanów barwa w tym przypadku była intrygująca, miedziana i połyskliwa, nasycona. Po prostu piękna. Na domiar wszystkiego natura okazała się dobrotliwa i dodała o kilka tonów ciemniejszą falującą grzywę. Znam poczynania natury i dobrze wiem, że skoro chętnie i hojnie obdarowała zewnętrzność to jednak gdzieś delikatnie odjęła, w myśl panującej we wszechświecie równowagi. Po jakimś, nawet niezbyt długim czasie okazało się, że klacz żyje w swoim końskim świecie. Kontakty z człowiekiem nie są jej hobby i najlepiej jak niczego się od niej nie wymaga, bo burzy to jej wewnętrzną koncentrację skierowaną ku soczystej trawie. I zaczęła się zabawa. Przychodziłam do stajni o poranku z nadzieją, że to dobrze traktowane stworzenie popatrzy na mnie z zainteresowaniem i zamiast grymasu złości oszpecającego kształtną głowę, zobaczę cień życzliwości w spokojnym oku. Lepiej zapomnieć o marzeniach, nauczyłam się, że jedyne czego mogę oczekiwać to wściekłych oczu, bicia przodem i kilku innych atrakcji umilających poranek i dostarczających świeżej adrenaliny, w doskonały sposób zastępującej kofeinę. Używając cierpliwej perswazji i na każdym kroku podkreślając zachowaniem, że nie dam się zastraszyć tanimi zagrywkami, zbudowaliśmy kod porozumiewawczy. Okazało się, że jeśli się uniknie uderzeń zębów klaczy podczas dosiadania i wygodnie i spokojnie usadowi w siodle, można czerpać przyjemność z jazdy na tym koniu. Zaczeliśmy najprzyjemniejszy etap, naukę. Okazała się pilną uczennicą. Czasami nadgorliwą, lubiła " zgadywać" czyli samodzielnie pokazywać po kolej co umie i czasami trudno było jej to wyperswadować. Skakała nie źle, w dobrym stylu i chętnie. W terenie szła jak lokomotywa, parła do przodu i jazda bez rękawiczek na takim " dynamicie" była zupełnie niestosowna, palce ociekały krwią, a mięśnie ramion omdlewały z wysiłku. Za to ciało jeźdźca jak po intensywnej siłowni, bolało na drugi dzień jak przejechane przez konkretny walec. Kasztanka była mądra, nie cwana, mądra jakby wiedziała więcej, a na pewno lepiej niż większość koni, o co w tym dziwnym świecie chodzi..Gdyby tylko chciała się tą pradawną wiedzą ze mną podzielić..Codzienność naszych treningowych spotkań zbudowała między nami relację opartą chyba na szacunku, nigdy nie widziałam gestów przyjaźni z jej strony, obojętnie, jak królowa zezwalała na dobre traktowanie, jakby było jej należne. Dopiero po bardzo długim czasie znajomości muskała moja głowę chrapami, jakby tak od niechcenia. Szczytem jej łaskawości było delikatne trzymanie w zębach mojej dłoni, trzymała dłoń dość mocno nie zaciskając jednak na niej zębów. Tak w nieco bolesny sposób okazywała przyjaźń.. Pewnego razu umówiłam się na herbatę w sadzie, sad po części był padokiem klaczy. Z daleka zobaczyłam nadchodzącego Andrzeja, uśmiechniętego i taszczącego paczkę ciastek, klacz również go spostrzegła. Patrzyła w jego stronę w zamyśleniu, nagle wystrzeliła w jego stronę niczym półtonowa kula i gnała z położonymi uszami, jak pies podwórzowy strzegący terytorium. Andrzej z przerażeniem w oczach, blady niczym trup pomknął przed siebie byle bliżej drzew, a klacz za nim. Dopadł pierwszy drzew i schronił się za grubymi pniami. Przez chwilę bawili się w ciuciubabkę wśród drzew. Klacz dynamicznie zahamowała i zniechęcona, buńczucznie potrząsając głową pognała w drugą stronę. Tego dnia nawet pyszne ciastka nie zdołały osłodzić markotnej miny Andrzeja, który na dłuższy czas zniechęcił się do koni i jeździectwa. Często w opowieściach wśród znajomych wspominał o swojej traumie i demonicznej kasztance straszącej na moim padoku. Jak sam twierdził ledwie uszedł z życiem..
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Calypso 2010-12-09 17:31:49

    Pozdrowienia dla Andrzeja: nie przejmuj się!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama