Lipiec 2008 : Przed moimi oczami ukazała się zimnokrwista klacz.Na pysku śliczna,krzywa odmiana.Radosnym blaskiem pokryte oczy.Długa,powiewająca,jasna jak słońce grzywa.Długie szczotki na pęcinach niczym jak u koni fryzyjskich.U jej boku stał źrebaczek.Stojąca grzywa.Sierść identycznego koloru jak jego mamy.Po chwili przed nami stanęła bryczka.
"Znowu widzę Ciebie,przed swoimi oczami.Znowu zasnąć nie mogę,owładnięta marzeniami..."
Dwudziesty czwarty lipiec 2009 : Ze stajni rozchodzi się donośne rżenie źrebaka.Obserwował nas swoimi sprytnymi oczami.Nagle po cichej wsi rozniósł się odgłos kopyt.Przybyła.Jej długa,jasna grzywa i pełne blasku oczy dały znać,że to na pewno jest ona.Ze spokojem czekała,aż bryczka zapełni się.
"Moje myśli spiętrzone wokół jednej chwili.Kiedyś ta krótka,potrafiła czas umilić..."
Dwudziesty piąty lipiec 2009 : Rżenie 2 koni zapowiedziało podjazd bryczki pod dom.Wsiadamy i ruszamy.Jedziemy już po raz kolejny przez te same ścieżki,które z każdym razem wydają się być coraz to nowsze,nieznane.
"Wszystko poświęcam myśli,że byłaś kiedyś blisko.Kiedy czułam Ciebie obok,wtedy czułam ze mam wszystko..."
Dwudziesty siódmy lipiec 2009 : Zachodzące oświetliło trawy,drzewa oraz końskie grzywy.Mimo,że nikt się nie odzywał,pastwisko było miejscem szczególnym.Tego dnia zostało wyjęte siodło.
Komentarze