Reklama

Kiedy koń ponosi

Jeśli ktoś kiedykolwiek został poniesiony przez konia, wie jakie nie bezpieczeństwo to ze sobą niesie. Jeszcze gorzej jest, gdy koń poniesie Cię w zimę, w terenie. Jak temu zapobiec, a jeśli już Cię poniesie co robić?
Ponoszenie jest niczym innym jak nieposłuszeństwem wobec jeźdźca połączonym z ucieczką. Należy rozumieć, że konie są z natury zwierzętami płochliwymi, więc zdarzają im się takie "występy". Nie zawsze jednak przyczyną jest strach. Powodem może być brak ruchu lub złe wychowanie i karcenie konia za to, że się czegoś boi. Na przykład: w lato staramy się zajmować wierzchowcem przez większość czasu, lecz w zimę niektóre osoby ograniczają swoje wizyty w stajni do minimum. Nie dziwmy się wtedy, że koń chce się pożądnie wybiegać. Zwłaszcza gdy jedziemy stępem lub kłusem pod zwykle "galopowej" trasie. Nie możemy pozwalać zwierzęciu na takie zachowanie, bo o ile dobry jeździec dotrwa do końca dziekiego galopu, to słabszy może spaść na lód. Jeśli przy odrobinie szczęścia nie połamie się, to i tak będzie to dla niego okropne przeżycie. No i jeszcze zostaje złapać uciekiniera...
Pamiętajmy, że gdy wierzchowiec postanowi nie reagować na nasz komendy powinniśmy zachować spokój. Mimo, że brzmi to trudno panika nam przecież nie pomoże, nawet pogorszy sytuację. Chciałabym Wam przede wszystkim powiedzieć, że w taki przypadku ciągnięcie za wodze nic nie da. Przerażony rumak nie będzie zwracał uwagi na ciągły ból jaki mu tym sprawiamy. Dosiad też nie zawsze się sprawdzi. Najczęstszym błędem jest oczywiście pochylanie się do przodu co jeszcze bardziej popędza konia. Jest to zachowanie odruchowe, więc aby się tego pozbyć potrzeba trochę czasu. Ważne jest to gdzie się zbliżamy. Jeśli jest to ruchliwa droga, niebezpieczeństwo wzrasta. Należy zastanowić się co możemy zrobić aby zatrzymać konia, lub chociaż zmienić kierunek na bezpieczniejszy. Musimy wziąść też pod uwagę stawy i dziury wykopane przez psy. Jeśli możemy wjechać na jakieś pole lub polanę należy to zrobić. Wtedy zaczynamy kręcić koła, a z czasem wolty spowalniając rumaka i uspokajając go głosem.
Aby ograniczać ryzyko należy nauczyć się rozpoznawać na co reaguje najbardziej nasz koń. Powinniśmy doskonalić też radzenie sobie w przypadku ponoszenia.
Strach często powoduje nieporozumienia w komunikacji miedzy koniem a jeźdźcem. Jeśli jednak zrozumiemy, że koń nie robi tego specjalnie i zaczniemy odczulać go na niektóre bodźce może być nam łatwiej pracowaći wzmocni to nasze relacje.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    EmilyKochaKonie 2012-08-14 12:02:29

    No dobrze, ale nie ma tu żadnych konkretów. Czy mam poluźnić wodze, mówić, położyć się....nie wiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    opKon 2011-10-25 19:36:27

    Mój koń często "dla zabawy" skręca sobie w lewo i nie ważne czy w jest to przy rowie, czy przy łące. On jest koniem typu jak coś mi odwali to niech się inni boją, ale jazda na nim uczy jak mieć oczy i uszy dookoła siebie i jak być całkowicie skupionym na koniu i otoczeniu, a nie na tym co dziś leci w tv . Zazwyczaj staram się go zatrzymać lub uspokojć zależnie od tego na jakim jest etapie. Jeśli jest już za późno to robie półsiad i powoli staram się go zwolnić. Ostatnio spłoszył mi się w srodku lasu to przy jego ostrzejszym zakręcie spadłam :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Platerka 2011-10-25 08:15:17

    Niestety w praktyce rzadko się zdarza, wykorzystać "teorię"Kiedy mnie koń poniósł jak szalony galopował wiejską drogą bez możliwości naprowadzenia go na koło czy krzaki. Dla bezpieczeństwa trzymałam się grzywy płasko leżąc na koniu szczególnie kiedy wpadał w zakręty. Bałam się spotkać pojazdów mechanicznych, rowerów i czegokolwiek co mogłoby przerazić konia jeszcze bardziej.Wciąż cicho do niego mówiłam, po kilku zakrętach zwolnił i wtedy udało mi się go zatrzymać. Był zmęczony i chyba zdziwiony, że niepotrzebnie uciekał.( Tak naprawdę nie mam pojęcia co mogłoby go przestraszyć) Stałam z koniem w zupełnie obcym dla mnie miejscu, na szczęście niedługo nadjechała"pomoc"Miękkie nogi i walenie w sercu pozostało na długo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama