Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chyba wałachy są najlepsze, ale wolę klacze. Wałąchy są spokojne..........
Nie zgodzę się. Ogier nie zawsze oznacza agresywną i nieobliczalną bestię, jak przedstawiono to w powyższym artykule. Zaczynałam naukę jazdy właśnie na arabskim ogierze (nie, moja instruktorka nie chciała mnie zabić, chorób psychicznych także u niej nie zdiagnozowano), bardzo spokojnym koniu, nigdy później nie trafiłam na taką istotę, o charakterze tak spokojnym, na konia, który sam wyczuwa niepewność jeźdźca i dostosowuje się do jego umiejętności, lub ich braku, który zwalnia, jeżeli tracisz równowagę, który... jest najfajniejszym koniem na jakim miałam okazję jeździć. Proszę, więc nie robić z ogierów potworów tylko do rozmnażania i ładnego wyglądu.
statystycznie rzecz biorąc to faktycznie...można uogólnić, że ogiery są bardziej impulsywne, buntownicze i mogą być niebezpieczne. Owszem, taka tendencja jest ale - tendencja a nie reguła. Jeździłam na ogierze o którym bym w życiu nie powiedziała, że to ogier...spokojniutki, grzeczniutki nawet troche mułek:P jeździłam na wałachach,klaczach z charakterem jak i oazach spokoju. A teraz jeżdżę na ogierkach, gdzie faktycznie potrzeba sporo zdecydowania w obejsciu bo inaczej jak wyczują, że mogą sobie pozwolić-to zwyczajnie można zarobić od nich przodem lub tyłem:P Tak więc od każdej reguły są wyjątki, choć reguła to może również zbyt poważne słowo bo odstępstw jest wiele. Gdzieś przeczytałam fajny cytat mówiący, że klacz się prosi, wałąchowi się każe a z ogierami się dyskutuje. Ziarno prawdy w tym jest. Klacze wymagają większego wyczucia, wałąszki są stosunkowo skore do współpracy (ale też zależy od tego kiedy były wykastrowane bo często nie tracą swojego "ogrzego" temperamentu), ogiery maja swoje zdanie i kontrargumenty:) ale nie należy generalizować i stwierdzać zę to klacz/ogier/walach wiec jest cacy lub be. To tak mniej więcej jak stwierdzenie, że blondynki są głupie, rude to wredne lub fałszywe, brunetki to coś tam a szatynki to tamto. Dobrze wiemy, że tak nie jest i każdego należy poznać i podejść do niego indywidualnie :)
Ja osobiście jeździłam i na klaczy i na ogierze i uważam, że na obu mi się siedziało dobrze. Moim zdaniem wszystko zależy od warunków wychowywania. Faktycznie ogiery są bardziej narwane ale gdy są wychowywane bez klaczy to są spokojniejsze. Aktualnie jeżdżę na ogierze i uważam, że jest koniem wspaniałym bardzo spokojnym i zrównoważonym. I gdy tylko wyczuję, że coś sę złego dzieje na górze, czyli u jeźdźca to od razu się zatrzymuj. Więc uważam, że nie wszystko zależy od płci konia.
ja wybrałam wałacha i muszę powiedzieć, że momentami to gorzej jak z ogierem haha ;DD ale i tak kocham to moje wielkie maleństwo <3więc nie zależnie od tego czy to ogier, klacz czy wałach pamiętajmy o tym,że trzeba dbać, kochać i jeździć na koniku bez względu na płeć koniura: D
dla mnie najważniejszy jest charakter konia...jeździłam na różnych koniach najwięcej klaczach, ale i na ogierach i wałachach. I chyba najprzyjemniejsze (niekoniecznie do jazdy ale to zależy od przyzwyczajeń konika typu zastępy itp.) były chyba ogiery miłe grzeczne ale też wałachy.Tyle że niektóre wałachy lubią być okropnie uparte...ale i tak najczęściej jeżdżę na klaczach, ale chciałabym jeździć kiedyś na ogierze (chodzi tak systematycznie):)
Sądzę że najlepsze są wałachy:) zawsze w gotowości:)Natomiast klacze mają swoje odchyły i czasem nawet mogą zrobić krzywdę, a ogiery... to ogiery:p nie są za spokojni ani wyrozumiali dla jeźdźca:)
Jak dla mnie autorka trochę za bardzo generalizuje. Wiadomo, że z ogierami trzeba bardziej uważać, bo potrafią być agresywne zarówno wobec innych koni, jak i ludzi, ale nie zawsze. Znam bardzo posłusznego i miłego ogiera. Jeździłam na różnych klaczach i zdarzało się niejednej próbować mnie zrzucić, a dzisiaj wyjątkowo niemiło usposobiony wałach dał mi popalić jeszcze przed wjechaniem na czworobok (potem zachowywał się przyzwoicie, ale co się powspinał to jego :P ) Ogier zazwyczaj nie jest dobry dla początkującego jeźdźca, ale są klacze i wałachy, które też mogą być niebezpieczne. Wszystko zależy od konkretnego konia.
Najlepsze są... wałachy!Nie ma żadnych problemów takich jak ruja, hormony itp.Niektóre klacze w czasie rui stają się agresywne, innne wręcz przeciwnie.
hmm.. jesli chodzi omnie to bez znaczenia jaka plec jest lepsza czy inteligentniejsza cala zabawa polega na tym jak traktujemy konia bo kazdy jest inny i nasze nastawienie musimy zmieniac wzgledem niego wtedy wszystko sie uklada. czesto spotykam konie z trudnym charakterem miewaja humory to podgryzaja, bo czegos nie lubia jakies zaczepki wykopy piski i wiezganie podczas jazdy i to klacze, walachy i ogiery. czesciej spadalam z klaczy ale to byla nawet fajna zabawa czesto jezdze na walachach bo duzo tu ich a na ogierach jeszcze zadziej na walachach spadalam z przypadku badz wredoty konia lecz nie przeszkadza mi to bo dzieki temu wiekszy respekt mam przed nim i bardziej go szanuje. wg mnie dostosowanie sie do zachowania konia pozwolenia sie poznac mu bo i wtedy on pozwoli sie poznac to klucz do sukcesu dobrych relacji. wzajemne ufanie sobie w tedy kon jest pewien ze mu nic nie grozi i jest owiele spokojniejszy bez wzgledu na plec. choc nie twierdze ze nie trzeba uwazac na kwestie instynktu samozachowawczego zawsze trzeba byc czujnym. zawsze trzeba isc malymi kroczkami.
Ja osobiście, jeśli miałabym kupować konia zdecydowanie kupiłabym ogiera. Sądzę iż lepiej je rozumiem. Z klaczami zawsze miałam nie miłe przygody na jeździe, jak jeżdżę na ogierze lepiej i swobodniej się czuję niż na klaczy C: To tylko moja wypowiedź na ten temat. Pozdrawiam, Marta :)
hmmm... Jesli mialabym kiedys kupowac konia to mysle ze bylaby to klacz sadze ze lepiej je "rozumiem". Z ogierami lub walachami zawze mialam jakas dziwna przygode albo poprostu zla jazde ;/ a na klaczy jeszcze nic mie sie szczegolnego nie przytrafilo...Ufam swojemu instynktowi i mysle ze lepsza bylaby klacz :D
Miałam szczęście do ogierów. Ich przyjaźn i zaufanie były często wzruszające.I co najdziwniejsze to właśnie klacz ( i to własna )wysłałaby mnie do "świętego Piotra na piwo",od tego czasu nie ufam klaczom.Faktycznie ogier nie jest dla początkujcych ,trzeba dobrze jezdzic i lubić adrenalinę,)Ogiery są wspaniałe ,doskonałe w sporcie i bardzo sympatyczne w obsłudze pod warunkiem,że jesteśmy przyjaciółmi,więc trzeba z siebie wiele dać i zbudowac przyjaźń.Nie do końca jest prawda że ogier myśli tylko o kopulacji ,takie myslenie czyni z niego głupka.A ogiery bywaja często wybitnie inteligentne czego nie moge powiedziec o klaczach.Faktycznie ogier ma zakodowany silny instynkt rozmnażania,ale jeśli nigdy nie krył naturalnie nie widzę problemu.Wśród ogierów jest mnóstwo wybitnych koni sportowych i to i w ujezdzeniu i w skokach i w reiningu,a ile jest wybitnych klaczy??Jak dla mnie tylko ogier i jako przyjaciel i jako wierzchowiec.
Temat ciekawy do dyskusji, duże znaczenie ma również temperament konia, to od niego zależy także jak koń będzie zachowywał się podczas zawodów i to zadaniem jeźdźca będzie kontrola nad nim. Dlatego wybierając konia, początkujący jeździec powinien poszukać konia spokojnego, który swoim zachowaniem nie wywoła u nas "gęsiej skórki" :) pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga www.ewelins.galopuje.pl
twój post jest bardzo ciekawy . jednak to jaka płeć rzeczywiście nie ma takiego dużego znaczenia , bywają również ogiery grzeczniejsze od klaczy . to zależy od temperamentu . rzeczywiście w większym stopniu i częściej spotykany jest ten sposób co napisałam w poprzednim wpisie , ale są też wyjątki .
w większym stopniu wałachy są najspokojniejsze , klacze zaś bywają czasem wredne ( typowo kobiety ) , a ogiery jak typowo faceci , do niczego się nie nadają tylko krótko ująć do kopulacji .
JA się z tym zgadzam. Jeździłam na ogierach lecz nie miałam okazji na klaczy (szkoda). Nie jeden raz mnie próbowały zrzucic. Ciężko nad nimi zapanowac jeżeli się uprą. Mają humorki jak to konie wiadomo. Lecz są o wiele bardziej że tak ujmę "agresywniejsze" niż klacze. I widziałam jak potrafią dopiąć swego. A poza tym SUPCIO ARTYKÓŁ! Pozdrawiam :-)
Mając wybór pomiędzy klaczą, a ogierem, dla początkujących rzeczywiście lepsze są klacze, ale najlepszym wyborem są wałachy. Ogiery często "zapominają" o całym świecie, szczególnie kiedy gdzies znajduje się klacz mająca akurat ruję (nie w czasie godów;p). Klacze też miewają różne swoje humorki jak to kobiety;) Szkoda, że wałaszki zostały pominięte w Twojej opinii, bo z nimi się najłatwiej pracuje i są najlepszymi towarzyszami, szczególnie rekreantów.
Chyba wałachy są najlepsze, ale wolę klacze. Wałąchy są spokojne..........
Nie zgodzę się. Ogier nie zawsze oznacza agresywną i nieobliczalną bestię, jak przedstawiono to w powyższym artykule. Zaczynałam naukę jazdy właśnie na arabskim ogierze (nie, moja instruktorka nie chciała mnie zabić, chorób psychicznych także u niej nie zdiagnozowano), bardzo spokojnym koniu, nigdy później nie trafiłam na taką istotę, o charakterze tak spokojnym, na konia, który sam wyczuwa niepewność jeźdźca i dostosowuje się do jego umiejętności, lub ich braku, który zwalnia, jeżeli tracisz równowagę, który... jest najfajniejszym koniem na jakim miałam okazję jeździć. Proszę, więc nie robić z ogierów potworów tylko do rozmnażania i ładnego wyglądu.
statystycznie rzecz biorąc to faktycznie...można uogólnić, że ogiery są bardziej impulsywne, buntownicze i mogą być niebezpieczne. Owszem, taka tendencja jest ale - tendencja a nie reguła. Jeździłam na ogierze o którym bym w życiu nie powiedziała, że to ogier...spokojniutki, grzeczniutki nawet troche mułek:P jeździłam na wałachach,klaczach z charakterem jak i oazach spokoju. A teraz jeżdżę na ogierkach, gdzie faktycznie potrzeba sporo zdecydowania w obejsciu bo inaczej jak wyczują, że mogą sobie pozwolić-to zwyczajnie można zarobić od nich przodem lub tyłem:P Tak więc od każdej reguły są wyjątki, choć reguła to może również zbyt poważne słowo bo odstępstw jest wiele. Gdzieś przeczytałam fajny cytat mówiący, że klacz się prosi, wałąchowi się każe a z ogierami się dyskutuje. Ziarno prawdy w tym jest. Klacze wymagają większego wyczucia, wałąszki są stosunkowo skore do współpracy (ale też zależy od tego kiedy były wykastrowane bo często nie tracą swojego "ogrzego" temperamentu), ogiery maja swoje zdanie i kontrargumenty:) ale nie należy generalizować i stwierdzać zę to klacz/ogier/walach wiec jest cacy lub be. To tak mniej więcej jak stwierdzenie, że blondynki są głupie, rude to wredne lub fałszywe, brunetki to coś tam a szatynki to tamto. Dobrze wiemy, że tak nie jest i każdego należy poznać i podejść do niego indywidualnie :)