Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Należy też pamiętać, że kolka to nie tylko zaczopowanie jelit.Weterynarze opisując to schorzenie mówią - zespół objawów towarzyszących kolce.Np u ogierów dość często występuje zaklinowanie jelita w worku mosznowym. Wtedy boli moszna nie jama brzuszna. Dlatego nie można kolki łączyć tylkko z brzuchem i zaczopowaniem wejścia do jelita ślepego.
W stajni w której jeżdżę pewien koń ostatnio miał kolkę, a dowiedzieliśmy się o tym dopiero jak przyjechał weterynarz, ponieważ koń jedyne co robił to leżał, Oczywiście od razu wezwano weta ale niespodziewaliśmy się kolki:/
Dobrze zebrane wszystkie informacje. fajnie się czyta
Dobrze zebrane wszystkie informacje. fajnie się czyta
Fajnie sie czyta ,wlasnie pozegnalismy naszego kuca. Stało się to nagle ,najpierw zauwazylam ze woda i kawalki marchewki ,którą wcześniej zjadł zaczęły wylatywac mu nozdrzami. Koń był niespokojny,smutny,niechcial jesc ani pic,kału też nie było. Po wezwaniu 20 weterynarza,który się zdecydowal przyjechać ,bo żaden nie chcial,po wywiadzie i po zbadaniu konia wiedział tyle co ja ,czyli gdybanie i metoda prób i błędów. Koń cierpial i nie bylo wiadomo co mu było,niby wieczorem myslelismy ze jest lepiej ale rano okazalo się,że nie. Wezwalismy weta i gdy przyjechal to koń juz tak cierpial ,ze jego tętno było 90,przy czym normalne jest do 50. Wet podal mu środki przeciwbólowe,bo stwierdzil ze on mu już nie pomoze,i mój ukochany kuc odszedl,ale do końca trzymalam go na rękach. I tak wygladaja kolki u koni. Kolki to jedno a podejście weterynarzy to druga sprawa. Chciałabym,aby meli wiecej empatii i pochylili się nad zwierzeciem a nie na kasie którą zarobia. To tyle ,dbajcie o swoje pupile bo one są cudowne i takie wdzięczne czlowiekowi.
Należy też pamiętać, że kolka to nie tylko zaczopowanie jelit.Weterynarze opisując to schorzenie mówią - zespół objawów towarzyszących kolce.Np u ogierów dość często występuje zaklinowanie jelita w worku mosznowym. Wtedy boli moszna nie jama brzuszna. Dlatego nie można kolki łączyć tylkko z brzuchem i zaczopowaniem wejścia do jelita ślepego.
W stajni w której jeżdżę pewien koń ostatnio miał kolkę, a dowiedzieliśmy się o tym dopiero jak przyjechał weterynarz, ponieważ koń jedyne co robił to leżał, Oczywiście od razu wezwano weta ale niespodziewaliśmy się kolki:/
Dobrze zebrane wszystkie informacje. fajnie się czyta