Gdy spojrzałam w niebo gwiazdy ułożyły się w konia ,co bardzo mnie zadziwił więc postanowiłam wyjść na dwór i się przyiżeć z bliska .Gdy wyszłam przed dom zobaczyłam białego konia Wystraszona podeszłam bliżej konia ,a on tylko stał w miejscu więc go pogłaskałam a on odwrócił do mnie głowę i wydawało się że się do mnie uśmiecha .Więc przestałam się bać i go dosiadłam ,ruszyliśmy pędem przed siebie ,było cudownie .Księżyc świecił a w jego blasku tańczyli iskry gwiazd . Gdy nad ranem wróciłam do domu koń z nikł ,pojawił się każdej nocy a nad ranem znikał bez śladu
diana janiszewska
Komentarze