Reklama

Koń na kontakcie

Jak utrzymać konia na kontakcie, aby nie uciekał co chwilę. I jak nauczyć konia żeby także w galopie był zebrany? Obecnie jeżdżę na klaczy 10-letniej, która jeszcze dwa lata temu chodziła w rekreacji i była bardzo sztywna. Teraz jest już lepiej jeździmy na zawody, ale chciałabym żeby nie wychodziła z kontaktu co chwilę i żeby pozostała w nim także w galopie.

Być może kontakt jest za mocny i dlatego klacz ucieka. Osobiście uważam, że kontrola nad koniem wynika z tego, że mamy pod kontrolą jego ciało, a nie głowę. Jeśli masz kontrolę nad ciałem, to kontakt przeważnie jest, koń utrzymuje najwygodniejszą dla siebie pozycję. Radziłabym mimo wszystko spytać o radę doświadczonego trenera, który zobaczy całą sytuację na własne oczy.


Jeżdżę konno około siedem lat, a mam czternaście. Jako siedmiolatka jeździłam w stadninie nad morzem (Budzistowo Kołobrzeg). Problem polegał na tym, że mieszkam w Bydgoszczy. Kiedy już jestem na wakacjach w mojej ojczystej stadninie, mocno trenuję z moją panią trener, aby jak najlepiej wykorzystać ten miesiąc. W tym roku dostałam propozycję od pani trener, żebym jeździła tylko na jednym koniu. Na koniu, który sam musi się dużo nauczyć. Koń: pięcioletnia klacz arabska. Siwo jabłkowita. Na początku mi nie ufała, ale kiedy zdobyłam jej przyjaźń, zaczęłam ją dosiadać.
Od początku miałyśmy pod górkę. Na pierwszej naszej wspólnej jeździe (w zastępie) Arabella Maja (bo tak klacz ma na imię) została pokopana dwa razy na jeździe. Straciła do mnie zaufanie, które musiałam długo odbudowywać. Na samodzielnych jazdach z instruktorem było już lepiej, lecz Majka ma taki jeden feler: jest niesamowicie delikatna; bardzo nie lubi, kiedy ktoś dotyka jej pyska, mam na myśli wędzidło. Kontakt jest możliwy, lecz bardzo delikatny, bo na zwiększenie kontaktu Arabella reaguje nieposłuszeństwem. Ustępowanie robi bardzo ładne, wręcz wspaniałe, ale kosztują ją wiele wysiłku. Ze względu na ten pyszczek właśnie. Kolejny mój problem z Majką polega na tym, że klacz skacze o wiele wyżej, niż powinna. Przypuśćmy, że mamy: trzy drągi w odległości na kilka kroków w kłusie i niską kopertę, około 20cm. Maja skacze tą kopertę tak, jakby skakała 60cm. Jak mam z nią pracować, aby zniwelować te problemy?


Przede wszystkim powinnaś mieć możliwość jeżdżenia na większej ilości koni, bo ile koni, tyle doświadczeń. Poza tym trudno jest uczyć jednocześnie i konia, i jeźdźca, zwłaszcza jeśli koń jest taki wrażliwy. Araby nie są wszystkie stworzone do jeżdżenia, to konie trudne, niezwykle energiczne. Jeśli chcesz zniwelować problemy związane ze skokami w pierwszej kolejności nie podnoś przeszkód, żeby ten koń trochę na nie zobojętniał. Pamiętaj, że koń dyktuje tempo, jeśli boi się, to nie idź za bardzo do przodu. Najlepszą receptą jest czas i powtarzanie łatwych ćwiczeń. Koń sam pokaże, kiedy będzie gotowy na coś więcej.

Podczas skoków przez wyższe przeszkody przy lądowaniu lecę na szyję konia i nie jestem w stanie utrzymać równowagi. Po długim namyśle w czym może być problem stwierdziłam, że podczas lądowania jestem cały czas w półsiadzie. Kiedy powinnam się wycofać i powoli przechodzić do pełnego siadu? Jak to wyćwiczyć, żeby dobrze lądować?

Sprawdź, czy nie masz za długich strzemion. Nogi są najbardziej odpowiedzialne, one odpowiadają za utrzymanie równowagi. Dodatkowo, możesz sobie pomóc opierając rękę o szyję konia. Jeździj też dużo bez strzemion, aby wzmocnić nogi. W momencie gdy już rozciągniesz nogi i będziesz mieć krótkie strzemiona, powinno być ok.



Więcej porad możecie znaleźć w Akademii Jeźdźca i Konia galopuje.pl - link do Akademii na stronie głównej.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    EmilyKochaKonie 2012-09-16 14:53:49

    Lubie to :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    RysiekKoniarz 2012-06-25 15:44:19

    Przydatne porady :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama