Reklama

Koń nasz partner - zaufanie, nagradzanie i karanie konia

25/09/2011 16:02
Wszyscy marzą by w trakcie szkolenia konia i nie tylko, ale i podczas codziennej pracy z nim, mieć powody do radości. Ta radość powinna być zawsze związana z postępami naszego konia w szkoleniu. W praktyce niestety, często jest inaczej. Jeżeli jeździec zaciekle wbija ostrogi w boki swojego towarzysza, zmusza go do pracy, uciekając się do przemocy, a do tego krzyczy to od samego początku szkolenia konia skazany jest na porażkę. Koń nie rozumie dawanych mu sygnałów, gdyż większość z nas błędnie używa pomocy. Na zawodach nierzadko publiczność widzi niewłaściwe użycie pomocy, więc jeśli podczas trwania zawodów jeździec źle ich używa to podczas treningu robi dokładnie to samo. Przeważnie jest tak że koń który nie zrozumiał polecenia i źle odczytał sygnały, poprzez niewłaściwe użycie pomocy, jest karany przez jeźdźca. Podczas treningu może pojawić się sytuacja na którą nie możemy przymrużyć oka, gdyż będzie to skutkowało dalej, możemy ukarać konia. Przez słowo "kara" ma na myśli skarcenia konia głosem np. źle! W żadnym wypadku nie używamy bata, ostróg lub innych rzeczy które mogą zrazić konia do nas. Jednak trzeba pamiętać i pomyśleć czy kara powinna mieć miejsce, gdyż koń może błędnie odczytać nasze sygnały i nie wykonać ćwiczenia. Dlatego powinnyśmy powtórzyć każdorazowo czynność którą koń wykonywał. Ponieważ przez niepotrzebne ukaranie konia możemy stracić jego zaufanie do nas. Koń który nie ma zaufania do swojego jeźdźca stawia opór i nie współpracuje z nim. W każdej dyscyplinie jeździeckiej podstawą jest zaufanie i uczciwość jeźdźca w stosunku do swojego partnera. O zaufanie konia do nas powinnyśmy dbać i ciągle je pogłębiać. Musimy także pamiętać że zaufanie konia buduje się latami, a czasami nawet wcale i możemy stracić w kilka sekund lata pracy z koniem. Powracając do karania konia powinniśmy pamiętać że leniwego konia powinniśmy karać bardziej zdecydowanie niż wrażliwego. Bardzo ważną tu rolę odgrywa temperament zwierzęcia. Ukarać konia powinniśmy bezpośrednio po nieposłuszeństwie, gdyż wtedy kara przynosi efekt. Jeśli koni jest nieposłuszny, a my go nie ukarzemy będzie robił z nami co mu się żywnie podoba. Gdy ukarzemy konia kilka minut później, może odebrać to w ten sposób że zostaje karany za tą czynność która wykonuje w danej chwili, że jest zła, a to może być akurat dobre. Gdyż może powtórzył ćwiczenie które mu nie wyszło, a my go za nie ukaraliśmy ( wtedy jest to spóźniona reakcja jeźdźca ) i wynikiem spóźnionej kary będzie opór w wykonaniu tego ćwiczenia ponownie. U wrażliwych koni rezygnacja z pochwały jest czasem najskuteczniejszą karą. Gdy chwalimy konia podczas pracy z nim powinniśmy go "poklepać" ( gdy siedzimy w siodle ), jeśli lonżujemy konia a on robi wszystko tak jak powinien powinniśmy zawołać spokojnym, radosnym głosem w jego kierunku np. dobry koni! Wołamy do niego tylko dlatego żeby nie przestawał wykonywać czynności. Po skończonym treningu powinniśmy dać naszemu partnerowi jabłko, marchewkę bądź kostkę cukru. Pamiętajmy by nie chwalić konia ciągle bo gdy się przyzwyczai do tego nie będzie chciał wykonywać ćwiczeń bez pochwały po wykonaniu go.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama