Niewiele koni jest zachwyconych, gdy zbliża się do nich jeździec we uzdą. Jest to zrozumiałe, ponieważ zakładanie wędzidła koniowi oznacza dla niego pracę. Poza tym jeźdźcy często nie obchodzą się z nim delikatnie. Młode konie mają często złe doświadczenia z wędzidłami i na ich widok specjalnie zaciskają zęby. Konie, które nie chętnie pozwalają sobie założyć uzdę, zasługują zatem na nasze zrozumienie.
Oswajając je z wędzidłem, powinniśmy fortelem, a nie na siłę. Nie wciskaj więc koniowi ze złością wędzidła w zęby, jeśli nie chce od razu otworzyć pyska. Nie jest to dla niego miłe i nic nie daje, o czym można się łatwo przekonać uderzając się metalową łyżka w zęby. Lepiej włożyć do końskiego pyska lewy kciuk i nacisnąć nim na dziąsło żuchwy. I wtedy koń mechanicznie otwiera pysk. Jeśli jednak nie możemy się na to odważyć, podajmy mu razem z wędzidłem kawałek jabłka lub chleba.
Kiedy koń sięga po łokcie można mu włożyć wędzidło do pyska. Zimą nie powinno być one bardzo zimne. Konie doceniają nasze starania, więc przed kiełzaniem zanurzymy wędzidło w ciepłej wodzie, lub ogrzejmy je w rękach.
tak łakocie :P sorki
ale tak to artykuł bardzo fajny.!:):DXD
mam jedną uwagę.!nie żadne łokcie tylko miało chyba wyjść łakocie co .??