Koń w obrzędach i wierzeniach okresu wczesnego średniowiecza.
Konie we wczesnym średniowieczu u Słowian, Prusów, Germanów były zwierzętami szczególnie poświęconymi bóstwom. Mówi się wręcz o kulcie konia. Szczególne znaczenie konia mogło wynikać z wielu aspektów. Jego wielkość- jest największym z domowych zwierząt naszych ziem.. Wielkość znaczy moc, siłę, którą człowiek poprzez rytuał ofiarny lub noszenie amuletu, przejmuje. Po drugie koń jako wierzchowiec decydował o życiu i śmierci, być albo nie być, kiedy niósł jeźdźca na wyprawę wojenną albo z ważną informacją. Był wierzchowcem jednocześnie władców- i bogów, co ma znaczenie symboliczne. Bliski kontakt z człowiekiem, inny niż z pozostałymi zwierzętami, mógł powodować przeświadczenie o obcowaniu z niewidzialnym światem duchów; koń ma lepszy węch i słuch, więc bez trudu wyczuwa wodę, krew, ogień, drapieżniki, znajduje drogę do domu itd.
. Konie w wierzeniach słowiańskich, bałtyjskich, germańskich, były łącznikami między światem bogów a ludzi, widziały niewidzialne, wieszczyły o przyszłości, ochraniały przed nieszczęściem. Konie były wierzchowcami bogów, choć znamy imiona głównie tych z mitologii nordyckiej: Odyna nosił ośmionogi Sleipnir, Ryngfaks bogini nocy pokrywał ziemię pianą i szronem, Syntaks należący do boga dnia, jaśniejącą grzywą oświetlał niebo i ziemię; sługi Odyna, walkirie, jeździły konno i ich symbolem była końska czaszka na żerdzi .
Konie wróżebne Użycie konia do przepowiadania przyszłości wynika z wiary w to, że widzi świat pozazmysłowy, niewidzialne przeszkody, widma, demony i zjawy. Koń wróżebny nie był składany w ofierze, należał do oznak władzy boga, był z nim łącznikiem i przekazicielem woli. Obrządek wróżenia polegał na przeprowadzaniu kona przez włócznie- w Szczecinie, Arkonie i Wolinie- był to powszechny sposób wróżby. Thietmar pisze: „wbiwszy w ziemię na krzyż dwa groty od włóczni, przeprowadzają przez nie z gestami pokory konia, którego uważają za coś największego i czczą jak świętość”. Konie wróżebne trzymano w świątyniach.
W świątyni Swiętowita na Rugii (koń biały), w pobliżu jego posągu znajdowało się siodło i uzda. Saxo Grammatyk zanotował, że Świętowit w Arkonie posiadał “wierzchowca białosza, a za grzech uchodziło wyrywać włos z grzywy czy ogona. Tylko kapłan śmiał tego konia paść i jeździć na nim, aby nie zmniejszyła się zwierza boskiego cena, gdyby go częściej zażywano. Wedle wiary Rugian walczył Świętowit na tym koniu przeciw wrogom swej czci, a dowodziło tego, że koń, acz na noc zamknięty w swej stajni, rano nieraz tak zziajany, a ubłocony wyglądał, jakby w powrocie z wyprawy bardzo znaczną przebiegał drogę. Wróżono również tym koniem, a to tak: gdy zamierzali podjąć walkę przeciw jakiej ziemi, rozstawiali kapłani przed świątynią włócznie w trzech rzędach; w każdym z nich dwie włócznie na krzyż, z grotem na dół, były wbite do ziemi, a rzędy były w równej od siebie odległości. W czasie przygotowań do wyprawy wyprowadzał kapłan po uroczystej modlitwie konia z przedsionka w uździenicy, a jsliś koń przekraczał rzędy wpierw prawą niż lewą nogą, uchodziło to za pomyślną wróżbę do toczenia walki; jeśli zaś choć raz tylko lewą, pierwej niż prawą, przekraczał, zaniechiwano napadu na obcą ziemię! Również nie podejmowano wyprawy morskiej rychlej, dopóki nie spostrzeżono trzykrotnego raz po raz przekroczenie dobrej wróżby.“
Świątynia Trzygłowa w Szczecinie (kary koń). Trzygłowa, bóstwo Słowian połabskich i Pomorzan, czczono w Szczecinie i Wolinie. Herbord pisze, że Pomorzanie mieli “konia nadzwyczajnej wielkości, tłustego, czarnej maści i bardzo dzikiego; cały rok był on wolny od zajęć, a w takiej był świętości, że żaden nie był godny na nim jeździć, miał natomiast jednego z czterech kapłanów świątyń jako gorliwego dozorcę.”. Również w X -wiecznym Wolinie istniała duża świątynia ze stajnią dla konia wróżebnego.
Świątynia Swarożyca lub Radogosta w Radogoszczy (koń kary). Po zdobyciu Radogoszczy i zniszczeniu świątyni w 1068 dosiadł go zwycięski biskup Burchard.
W kulturze ludowej zachowało się wiele zwyczajów wykorzystujących moc i symbolikę konia do zapewnienia szczęścia: przybijanie nad drzwiami znalezionej podkowy (chroni przed zakaźnymi chorobami), zawieszanie czaszki koło stajni i na płocie (chroni inwentarz od uroku i zarazy). Amuletem ochronnym bywała sama końska czaszka, i jeszcze w XIX wieku zdobiły lub chroniły chłopskie zagrody. Pochodną tego jest rzeźbienie zwieńczeń dachu w końskie głowy na wsiach i w miasteczkach. Konie z jednej strony chroniły przed złem, z drugiej jednak, będąc tak blisko „tamtego świata”, same były narażone na spotkania ze złymi duchami; w folklorze słowiańskim powszechna jest wiara w to, że demony- zmory- plączą im grzywy i używają ich do nocnych przejażdżek; taki koń jest w dzień znużony i bez apetytu, w nocy niespokojny w stajni.
Najczęściej jednak był koń dobrym omenem. Na jego grzbiecie wygrywano wojny i zdobywano bogate łupy, przydawał prestiżu, poszerzał horyzonty, jego rącze nogi ratowały ściganych, mięso- głodnych, rżenie dobrze wróżyło wyprawie, a on sam, z dumą krocząc pod sklepieniem świętych gajów, przekazywał ludziom boska wolę lub jako najdroższa ofiara, towarzyszył im w ostatniej ziemskiej drodze. Z pewnością można stwierdzić, że koń był ważnym składnikiem tak mitologii i wierzeń, jak kultu i obrzędów, jako zwierzę wróżebne, ofiarne, danina pogrzebowa, ofiara zakładzinowa, wreszcie- amulet.
artykuł powstal na podstawie opracowania "Rumaki wczesnego średniowiecza"
Świetny artykuł!