Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam tak samo...zaczęłam jeździć, grałam w Howrse, koleżanki się dowiedziały i od razu wielkie znawczynie...jedn nawet w ogóle nie była na jeździe, druga była raz, a trzecia raptem samodzielnie kłusuje...żal mi takich dziewczyn...
Mam to samo w szkole. A już szczególnei z taka jedna dziewczyna, tez jej pokazałam Howrse i ona tez sie podneica ze zna maści koni i podstawowe rasy i uwaza sie za niewiadomo kogo! TO JEST STRASZNE! aż sie we mnei wszystko gotuje jak słysze "och jak ja kocham konie" zawsze na to odpowieadam "-kochasz a nie znasz? Psychiczna ta twoja miłość"-i odchodzę, to najlepszy sposób :)
Tak, mam tak samo w szkole ! Żeby znać się na koniach potrzeba wiele czasu i lat, żeby się tego dobrze nauczyć nie da sie ich poznac przez horwse. Wkurzają mnie takie dziewczynki-laleczki które myślą że jak kupią gazetke w siodle albo branzoletke z koniem to mają wieką pasję. Popieram twój artykuł bardzo dobry ! :)
Dobry przykład podałaś z tą modą na plecenie breloczków z kolorowych żyłek. U nas to było modne w drugiej klasie szkoły podstawowej i teraz już nie jest choć moda trochę powróciła na to. Moim zdaniem wszystko okaże się za kilka miesięcy. Jeżeli nadal będą jeździć konno - oznacza to, że stało się ona ich pasją. Jednak chyba ja uważam, iż tak nie będzie... Zapytaj je jaki charakter, mają te konie na których one jeżdżą. Jeżeli są one takie, że nie może je dziewczyna dobrze poprowadzić to chyba jazda konna im się znudzi. Zdecydują, że to nie ma sensu i koniec. Może być też na odwrót i wtedy bym może zaczęła się z nimi dzielić wrażeniami po jazdach i tym co czuję do tych zwierząt. Gdy będą się nadal tak "wywyższać" , że są najlepsze i w ogóle to rozmowy z nimi nie mają sensu. Ja się zawsze poddaję się w tych sytuacjach. Nie wiem jak ty. :D
Całą prawdą jest to co powiedziałaś :) Na szczęście na razie żadna z nich nic nie mówiła o kupnie konia. Lecz też obawiam się tym, że ostatnio zaczęły się interesować tematem dzierżawy (po tym jak im opowiedziałam,że miałam dzierżawić konia). Ale też bez przesady, aby po 1 jeździe już gadać jak najęta o obozie jeździeckim...
Znam te dziewczyny, bo chodzę z Olą do klasy, i wiem, jakie one potrafią być. To są takie jakby klasowe "laleczki", nie sądzę więc, żeby naprawdę polubiły jazdę. Odgapiają jedna od drugiej. Pojeżdżą najwyżej z rok i im przejdzie.
Droga Olu-myślę,że masz trochę racji.Obie jesteśmy osobami,które konie bardzo kochają i pójdą za nimi w ogień i takie gadanie ludzi,którzy jeżdżą dla mody może wkurzać.Sama mam 2 koniki w przydomowej stajni i nadal nie mogę powiedzieć,że wiem o koniach wszystko.O niektórych sprawach związanych z ich chorobami nie chciałabym się dowiedzieć nigdy(owszem,w teorii coś wiem,ale chodzi mi o to,że nie chcę ich spotkać u swoich koni).My opiekujemy się końmi,każda jazda jest dla nas niesamowitym przeżyciem...ale nie możesz też tak źle oceniać tych dziewczyn.Co prawda ja ich nie znam,ale kto wie...może akurat załapią bakcyla i będą kontynuowały przygodę z koniem?Konie to wspaniałe zwierzaki i dopóki dziewczyny nie chcą namawiać rodziców na kupno konia, który znudzi im się po jakimś czasie,to niech sobie jeżdżą...a na ich tzw "mądre" gadanie zawsze możesz postawić prawdziwe pytanie. Tutaj wiedza z gier nie pomoże :-)
Mam tak samo...zaczęłam jeździć, grałam w Howrse, koleżanki się dowiedziały i od razu wielkie znawczynie...jedn nawet w ogóle nie była na jeździe, druga była raz, a trzecia raptem samodzielnie kłusuje...żal mi takich dziewczyn...
Mam to samo w szkole. A już szczególnei z taka jedna dziewczyna, tez jej pokazałam Howrse i ona tez sie podneica ze zna maści koni i podstawowe rasy i uwaza sie za niewiadomo kogo! TO JEST STRASZNE! aż sie we mnei wszystko gotuje jak słysze "och jak ja kocham konie" zawsze na to odpowieadam "-kochasz a nie znasz? Psychiczna ta twoja miłość"-i odchodzę, to najlepszy sposób :)
Tak, mam tak samo w szkole ! Żeby znać się na koniach potrzeba wiele czasu i lat, żeby się tego dobrze nauczyć nie da sie ich poznac przez horwse. Wkurzają mnie takie dziewczynki-laleczki które myślą że jak kupią gazetke w siodle albo branzoletke z koniem to mają wieką pasję. Popieram twój artykuł bardzo dobry ! :)