Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moim zdaniem nie powinno być ograniczeń wiekowych, czy wymaganej odznaki, czy jeszcze czegoś innego. Tak jak już wcześniej pisano, fakt, że ktoś jest młody, nie oznacza, że nie ma dużej wiedzy, są przecież osoby, które od dziecka mają kontakt z końmi, dobrze jeżdżą, dlaczego nie mogą posiadać własnych zwierząt? Brązowa odznaka, także nic nie oznacza, znałam osoby, które je mają, a nie potrafią nawet galopować, a co z jeźdźcami rekreacyjnymi? Ktoś, kto wie bardzo dużo o koniach, potrafi utrzymać się w siodle, ale nie koniecznie chcę zajmować się jazdą sportową nie ma prawa do posiadania konia? Problem nieodpowiedzialnych właścicieli koni niewątpliwie istnieje, ale oprawo raczej nie może tego rozwiązać.
Nie powinno być ograniczeń wiekowych: 8-latkowie z doświadczeniem potrafią się koniem zająć lepiej niż 16-latkowie nie mający żadnej wiedzy na temat koni. Powinny być ograniczenia np. Odznaka jeździecka, albo coś... Ale wiek nie ma nic wspólnego z wiedzą o koniach. Młodszy nie znaczy mniej doświadczony. 14-latkowe pytają się o rady 7-latków i jakoś nikt się nie śmieje. Wiek naprawdę nie ma nic wspólnego z mądrością.
uważam, że to nie tylko zależy od wieku ale także od tego czy ktoś się zna na koniach, jak długo jeździ, po co chce mieć tego konia czy żeby stał sobie tak o czy może żeby na nim jeździć ogólnie trzeba też się zastanowić czy aby na pewno mamy tyle pieniędzy i czasu na zakup własnego konia, spontaniczne kupno konia to nic dobrego bo to nie jakaś zabawka, że jak na się znudzi to rzucimy w kąt i już po wszystkim, przez takich ludzi wiele koni trafia na rzeź, albo stoją w stajni 24h w stajni i czekają aż ktoś łaskawie przyjdzie do nich i je pogłaszcze, wyczyści albo da jeść czy pić. Wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że mieć konia to jest poważna sprawa i, że musimy zrezygnować z wielu rzeczy a także, że musimy poświecić naszemu podopiecznemu dużo czasu tym bardziej jak trzymamy go u siebie w stajni a nie w pensjonacie.
przypomniała mi się sytuacja z mojej stajni. początek wakacji. przyjeżdża dziewczyna z nowo kupionym koniem, który nie do końca jest tak posłuszny jak było na aukcji. dziewczyna owszem jeździ, pracuje w wolontariacie, dostaje konia na 18 (!!) urodziny. i co? po 2 miesiącach pracy (były postępy) koń podczas siodłania ją ugryzł. wyszła wyklinając konia zostawiając go na środku stajni z siodłem itd.. więcej jej nie zobaczyłam. koń został ponownie sprzedany.
Uważam że nie powinno być progu wiekowego, ale wymagana np. Brązowa odznaka. Żeby mieć pewność, że dana osoba umie się tym koniem zajmować. Co z tego że ktoś ma np 18 lat, skoro może nie wiedzieć więcej, niż to że na koniu się jeździ ? Dlatego jestem zdania, że powinien być "próg umiejętnościowy" a nie wiekowy. W ten sposób i bardzo zdolni np. 14 latkowie mogliby posiadać własnego wierzchowca, jak i jeżdżący od 5 lat 35 latkowie :)
Są dwie kwestie: posiadania i zakupu. Powinien istnieć próg wiekowy przy kupnie- to pewne. Ale co do posiadania.. tu już nie jestem pewna. Przykład: mama kupuje córce na jakąś ważną dla niej okazję wymarzonego konia. Wtedy posiadaczem jest córka a kupującym matka. takie jest moje zdanie :) Super ,że robicie sondy. Są bardzo fajnie zrobione. Nie trzeba nigdzie specjalnie wchodzić by głosować. :)
Moim zdaniem nie powinno być ograniczeń wiekowych, czy wymaganej odznaki, czy jeszcze czegoś innego. Tak jak już wcześniej pisano, fakt, że ktoś jest młody, nie oznacza, że nie ma dużej wiedzy, są przecież osoby, które od dziecka mają kontakt z końmi, dobrze jeżdżą, dlaczego nie mogą posiadać własnych zwierząt? Brązowa odznaka, także nic nie oznacza, znałam osoby, które je mają, a nie potrafią nawet galopować, a co z jeźdźcami rekreacyjnymi? Ktoś, kto wie bardzo dużo o koniach, potrafi utrzymać się w siodle, ale nie koniecznie chcę zajmować się jazdą sportową nie ma prawa do posiadania konia? Problem nieodpowiedzialnych właścicieli koni niewątpliwie istnieje, ale oprawo raczej nie może tego rozwiązać.
Nie powinno być ograniczeń wiekowych: 8-latkowie z doświadczeniem potrafią się koniem zająć lepiej niż 16-latkowie nie mający żadnej wiedzy na temat koni. Powinny być ograniczenia np. Odznaka jeździecka, albo coś... Ale wiek nie ma nic wspólnego z wiedzą o koniach. Młodszy nie znaczy mniej doświadczony. 14-latkowe pytają się o rady 7-latków i jakoś nikt się nie śmieje. Wiek naprawdę nie ma nic wspólnego z mądrością.
uważam, że to nie tylko zależy od wieku ale także od tego czy ktoś się zna na koniach, jak długo jeździ, po co chce mieć tego konia czy żeby stał sobie tak o czy może żeby na nim jeździć ogólnie trzeba też się zastanowić czy aby na pewno mamy tyle pieniędzy i czasu na zakup własnego konia, spontaniczne kupno konia to nic dobrego bo to nie jakaś zabawka, że jak na się znudzi to rzucimy w kąt i już po wszystkim, przez takich ludzi wiele koni trafia na rzeź, albo stoją w stajni 24h w stajni i czekają aż ktoś łaskawie przyjdzie do nich i je pogłaszcze, wyczyści albo da jeść czy pić. Wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że mieć konia to jest poważna sprawa i, że musimy zrezygnować z wielu rzeczy a także, że musimy poświecić naszemu podopiecznemu dużo czasu tym bardziej jak trzymamy go u siebie w stajni a nie w pensjonacie.