Reklama

Konie w filmie

26/09/2010 20:40
W filmie Ogniem i mieczem możemy zobaczyć ogromną ilość przepięknych różnorodnych koni. Było ich około 200, a przygotowywane do swoich ról były przez około rok. Ich dobór do ról nie był przypadkowy. Chciano, aby film był wiarygodny. Laik nie zwróciłby uwagi na rodzaj koni, ale ktoś kto się interesuje tymi stworzeniami mógłby zauważyć nieścisłość. Rumaki do filmu dobierał Marek Zaleski – konsultant do spraw koni (prezes Centrum Wyszkolenia Jeździeckiego Wola.

Tatarzy posiadali konie huculskie, które są potomkami koni tatarskich. Maści w kolorach gniady, srokaty i myszaty. Małe za to bardzo wytrzymałe, silne i waleczne.
Kozacy dosiadali lekkich orientalnych koni czy drobnych arabów o rozmaitych maściach. Wyjątkowo odporne konie, choć przeczy temu ich wygląd. Wytrwałe, szybko regenerujące siły.
Husaria posiadała konie arabskie, ale bardziej masywne i silniejsze. Takich już się nie znajdzie więc zastąpiono je różnymi końmi o podobnym wyglądzie o maści w kolorze gniadym i skarogniadym.
Regularna jazda polska jeździła na różnych koniach w kolorze kasztanowym.

Konie były przez długi czas przygotowywane i przyzwyczajane do jazy w szyku, do huków wystrzałów. Zapoznawały się ze swoimi jeźdźcami, a aktorzy z nimi. Krzysztof Kowalewski grający Zagłobę dosiadał konia o imieniu Cymbał. Filmowy Bohun, Aleksander Domogarow dostał konia Damara. Falsata dosiadał Wiktor Zborowski jako Podbipięta. Najlepiej na grzbiecie czuł się Daniel Olbrychski, który na plan zabrał własnego konia Cudnego.

„Ogniem i mieczem” Jerzego Hoffana jest nie tylko wspaniałą ekranizacją świetnej powieści, ale także ucztą dla oczu miłośnika koni.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    redakcja 2011-02-17 23:29:53

    Pamiętam swój zachwyt, gdy oglądałam sceny z końmi w tym filmie. uczta dla oka! :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama