Na obszarze dzisiejszej Polski koń udomowiony, przypominający tarpana lub konia Przewalskiego, pojawił się w neolicie i był źródłem mięsa i skór. W epoce brązu stał się cennym zwierzęciem wierzchowym i pociągowym; dostojników plemiennych chowano w pozycji jeźdźca na koniu
W czasach wczesnośredniowiecznych, bo na tym okresie się skupiamy, tereny dzisiejszej Polski, zamieszkiwały konie rasy Tarpan. Wzrost tych koni wynosił miedzy 100 a 150 cm, najczęściej 125 do 145 cm, wyższe były bardzo rzadkie. Najniższe pochodziły z Pomorza. Roślejsze i bardziej wyrównane- np z grodziska w Kruszwicy. Na Śląsku hodowano podobne do kruszwickich, ale przez dolew krwi koni północno-zachodnich bardziej masywne, podobne do koników norweskich czy kuców islandzkich, nie tak smukłe jak koniki polskie. Wszystko są to rasy wytrzymałe, odporne na trudy bytowania, niewymagające, płodne i długowieczne, dobrze wykorzystujące paszę, dobrze poruszające się w zalesionych miejscach, jednak małe i lekkie. Maści zwykle myszatej lub bułanej z pręgą przez grzbiet i często paskowaniem na nogach jak u zebry. Maść siwa w tych rasach jest rzadkością, i miała szczególne znaczenie- łączono ja z bogami i królami.
Na wielkość używanych koni wskazują też znaleziska podków, które upowszechniły się na terenach Niemiec w VIII w. W X-XI w podkuwano głównie kopyta małe i średnie. Kości kopytowe koni wczesnośredniowiecznych odpowiadają kopytom małym podobnym wielkością do tych jakie mają konie arabskie. Z czasem kopyta stawały się coraz większe.
Ok. wieku X zaczęto hodować konie większe, poprzez liczne krzyżówki z końmi z innych terenów. Wpływ na wielkość koni miało także polepszenie warunków chowu. Zwiększono uprawy owsa.
Użytkowanie
Wierzchowy koń bojowy:
Znaczenie koni wierzchowych istotnie wzrosło w końcu X wieku, w związku z organizacją państwa- potrzebowała ich drużyna książęca i rycerstwo. Na zwiększenie rozmiarów hodowli wskazuje m.in. rosnąca gwałtownie od końca XI w ilość ziaren owsa w wykopaliskach
Koń zaprzęgowy:
Jako siła pociągowa w uprawie i transporcie używano raczej bydło- woły . W XI wieku upowszechnia się u nas nowoczesny zaprzęg konny- z uprzężą nie uciskającą tchawicy. Dopiero to pozwoliło właściwie wykorzystać siłę zaprzęgniętego konia; jednak stan dróg powodował, że długo jeszcze koń juczny był często bardziej użyteczny niż zaprzęgowy.
Koń jako zwierzę rzeźne:
W okresie poprzedzającym średniowiecze, i na początku wczesnego średniowiecza, dzikie konie należały do zwierząt łownych, a udomowione też bywały chowane na mięso. Gdy koń stał się głównie wierzchowcem i zwierzęciem pociągowym, w okresie wczesno państwowym, konsumpcja koniny zaczęła gwałtownie spadać. Na Rusi przestano ją powszechnie jadać w X w.; Słowianie w odróżnieniu od koczowników stepowych, nie jadali mięsa koni wierzchowych. Od tego czasu było jedzone sporadycznie, w okresie głodu, wojen. Jednocześnie jedzenie koniny we wczesnym średniowieczu jest zróżnicowane geograficznie: na zachodnim brzegu Wisły procent kości koni był niski i sugerował posiadanie ich przez tylko mieszkańców bogatych; oznaczały prestiż, nie były utrzymywane półdziko, nie korzystano z dzikich, mięso spożywano bardzo rzadko. Na wschód od Wisły procent tych kości jest duży, mogą w dużym stopniu pochodzić od koni typu tarpana, dzikich lub półdzikich, które były także zjadane- świadczą o tym kości pocięte lub porąbane.
Na to zróżnicowanie wpłynął także czas chrystianizacji różnych obszarów. Po przyjęciu chrześcijaństwa jedzenie koniny było wykorzeniane przez Kościół, zakazał go w VIII w papież Grzegorz III, nazywając to praktyką nieczysta i okropną.
Choroby i leczenie
Analiza kości kończyn, pokazuje obraz eksploatacji koni w tym czasie. Częste są zmiany chorobowe, zwłaszcza typowe dla szpata, świadczące o intensywnym użytkowaniu. Zmiany szpatowe (zwyrodnienie stawów tylnych nóg) występują też u koni z grobów skandynawskich. Już w X wieku kupującemu konia przysługiwał czas na reklamację przy wykryciu chorób: 3 tygodnie na koler (dychawica, choroba płuc), 3 miesiące- wady piersi, rok na nosaciznę. Kupiec miał prawo do zwrotu 1/3 ceny konia.
Rząd koński
Rząd koński w omawianym czasie na naszych terenach stanowiła uzda wędzidłowa i siodło na drewnianej terlicy ze strzemionami.
Uzdy używano tylko wędzidłowej. Z uzd wczesnośredniowiecznych zachowały się metalowe kółka i sprzączki, które łączyły rzemienie oraz okucia i ornamentacyjne plakietki z brązu lub miedzi zdobiące niekiedy np nachrapnik lub naczółek.
Wędzidła średniowieczne są zachowane licznie, żelazne, często mają krepulce (pobocznice, wąsy) zapobiegające przesuwaniu w pysku. Wędzidła znalezione na z ziemiach polskich z X-XII w dzieli się na 3 typy: I- dwuczłonowe z dużymi, kolistymi krępulcami, do których przymocowywano wodze i rzemienie ogłowia; miały zasięg interregionalny, podobne do dzisiejszych. II - dwuczłonowe z wąsami w kształcie pionowego pręta. III - jednoczęściowe, rzadkie na naszym terytorium, typowe dla Europy Wschodniej i Bałtów.
Wczesnośredniowieczne siodła miały drewnianą terlicę (szkielet, który odciąża kręgosłup konia i umożliwia efektywniejsze jego wykorzystanie, oraz daje lepsze oparcie i wygodę jeźdźcowi). Na naszych terenach przeważało siodło typu wschodniego, gdzie szkielet tworzą ławki ułożone wzdłuż końskiego grzbietu a na nich oparte są wysokie łęki (przedni i tylny); Strzemiona przynieśli do Europy w VI-VII w. koczownicy ze stepu euroazjatyckiego. Strzemiona dają oparcie stopom, co stabilizuje jeźdźca, umożliwia uniesienie w siodle i zadanie silniejszego ciosu; ułatwia pchnięcie włócznia czy kopią i strzelanie z łuku do tyłu. Występują liczne zabytki strzemion z naszych terenów. .. We wczesnym średniowieczu przeważają strzemiona pochodzenia orientalnego, późnym- zachodniego. W X-XI w. stosowano strzemiona zawieszone nisko i dosiad z prostymi nogami odpowiedni przy walce mieczem i włócznią. Od XII w. wieszano je wysoko, rycerze mieli nogi wysunięte do przodu co ułatwiało użycie kopii. We wczesnych otwory na puśliska są wąskie; w późnych, duże, co sugeruje stosowanie szerokich rzemieni i wzmocnienie zawieszenia.
Dla stabilizacji siodła, oprócz popręgu, używano też napierśnika i podogonia, które w drogim rzędzie były też miejscem umieszczania ozdób, np guzów z metali kolorowych; ale we wczesnym średniowieczu nie były to elementy stałe, przeciwnie w późnym, kiedy były szczególnie szerokie i mocne ze względu na impet uderzenia przy starciu walczących kopiami.
Pod siodło dla ochrony grzbietu kładziono prawdopodobnie skórę, lub czaprak- płat grubej tkaniny lub filcu. W różnych kształtach i rozmiarach, czasem czapraki były różnobarwne, zdobione aplikacjami, wycięciami, wypustkami.
Biorąc pod uwagę powyższe informacje kreuje nam się przed oczami obraz dzisiejszego konika polskiego maści myszatej mocnej lub lekkiej budowy. Osprzęt nie był przypadkowy a skrupulatnie dopasowany do wierzchowca, zaś jego umiejętności także nie pozostawiają wątpliwości. Wszak wierzchowiec wczesnośredniowieczny to głównie koń wojowy.
artykuł powstal na podstawie opracowania "Rumaki wczesnego średniowiecza"
Ciekawy artykuł jednak widać że mało dodałaś od siebie. Ale mimo to podoba mi się - podałaś źródło więc wszystko jest w porządku. Gratulacje.