Niemal dokładnie za rok, we wrześniu 2010 roku, na nowo oddanym do użytku torze w Lublinie mają się odbyć pierwsze gonitwy konne, w kolejnym roku wyścigowych imprez ma być tu już osiem. Trwają przygotowania do inwestycji, którą prawdopodobnie zrealizuje Totalizator Sportowy.
Już wiemy, że niebawem w Polsce będą nie trzy, a cztery profesjonalne tory wyścigowe. Obok najsłynniejszego i największego Służewca, torów w Sopocie i na wrocławskich Partynicach w 2010 roku pojawi się hipodrom w Lublinie.
Obiekt ma stanąć tam, gdzie istniał przed wojną – nad Bystrzycą, a dokładnie między ulicami Krochmalną i Dzierżawną. Realizacja inwestycji leży w gestii zarządzającego terenem Lubelskiego Klubu Jeździeckiego, miasta, do którego należy wskazana działka i Totalizatora Sportowego, który będzie realizował inwestycję.
Lubelski hipodrom ma mieć powierzchnię łącznie 32 ha i posiadać imponującą bieżnię o długości 1600 m i szerokości 20 m, dzięki czemu będą tu się mogły ścigać w kategorii gonitw płaskich i przeszkodowych wszystkie konie, niezależnie od wieku. Wizualnie tor będzie nawiązywał do swego przedwojennego poprzednika.
Jak podaje „Kurier Lubelski Polska” pierwsza gonitwa na nowym torze ma się odbyć dokładnie 4 września 2010 roku. Wygląda na to, że inwestycję uda się zrealizować w tak szybkim tempie. Jest to możliwe tym bardziej, że szacowane koszty zadania wydają się niewielkie. Według prezesa LKJ Adama Rosochackiego wystarczy nawieźć ziemię, podnieść teren i utwardzić go. Już teraz przystąpiono do porządkowania działki.
W tej chwili najważniejsze jest dopięcie kwestii inwestora. Ma być nim Totalizator Sportowy, na to wskazują pierwsze rozmowy z władzami miasta. Umowę, która to przesądzi, ratusz planuje podpisać na początku listopada. Prawdopodobnie działkę, na której ma być tor, miasto wydzierżawi Totalizatorowi. Jeśliby tak się stało, TS zarządzałby drugim – obok Służewca – hipodromem w Polsce.
Wstępne plany prawdopodobnego inwestora to w 2010 roku dwa weekendy wyścigów, rok później – osiem. Nowy tor miałby przy tym służyć nie tylko fanom konnych wyścigów, ale i wszystkim mieszkańcom miasta. Władze chciałyby tu urządzać m. in. koncerty.
Komentarze