Reklama

Konne wyścigi znowu w Lublinie

galopuje.pl
26/10/2009 14:40
Niemal dokładnie za rok, we wrześniu 2010 roku, na nowo oddanym do użytku torze w Lublinie mają się odbyć pierwsze gonitwy konne, w kolejnym roku wyścigowych imprez ma być tu już osiem. Trwają przygotowania do inwestycji, którą prawdopodobnie zrealizuje Totalizator Sportowy.

Już wiemy, że niebawem w Polsce będą nie trzy, a cztery profesjonalne tory wyścigowe. Obok najsłynniejszego i największego Służewca, torów w Sopocie i na wrocławskich Partynicach w 2010 roku pojawi się hipodrom w Lublinie.

Obiekt ma stanąć tam, gdzie istniał przed wojną – nad Bystrzycą, a dokładnie między ulicami Krochmalną i Dzierżawną. Realizacja inwestycji leży w gestii zarządzającego terenem Lubelskiego Klubu Jeździeckiego, miasta, do którego należy wskazana działka i Totalizatora Sportowego, który będzie realizował inwestycję.

Lubelski hipodrom ma mieć powierzchnię łącznie 32 ha i posiadać imponującą bieżnię o długości 1600 m i szerokości 20 m, dzięki czemu będą tu się mogły ścigać w kategorii gonitw płaskich i przeszkodowych wszystkie konie, niezależnie od wieku. Wizualnie tor będzie nawiązywał do swego przedwojennego poprzednika.

Jak podaje „Kurier Lubelski Polska” pierwsza gonitwa na nowym torze ma się odbyć dokładnie 4 września 2010 roku. Wygląda na to, że inwestycję uda się zrealizować w tak szybkim tempie. Jest to możliwe tym bardziej, że szacowane koszty zadania wydają się niewielkie. Według prezesa LKJ Adama Rosochackiego wystarczy nawieźć ziemię, podnieść teren i utwardzić go. Już teraz przystąpiono do porządkowania działki.

W tej chwili najważniejsze jest dopięcie kwestii inwestora. Ma być nim Totalizator Sportowy, na to wskazują pierwsze rozmowy z władzami miasta. Umowę, która to przesądzi, ratusz planuje podpisać na początku listopada. Prawdopodobnie działkę, na której ma być tor, miasto wydzierżawi Totalizatorowi. Jeśliby tak się stało, TS zarządzałby drugim – obok Służewca – hipodromem w Polsce.

Wstępne plany prawdopodobnego inwestora to w 2010 roku dwa weekendy wyścigów, rok później – osiem. Nowy tor miałby przy tym służyć nie tylko fanom konnych wyścigów, ale i wszystkim mieszkańcom miasta. Władze chciałyby tu urządzać m. in. koncerty.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama