Reklama

Końska mowa

Konie i Rumaki
15/07/2011 12:55
Końska mowa
Konie w przeciwieństwie do człowieka nie należą do istot zbyt rozmownych, dlatego porozumiewają się tylko w wyjątkowych sytuacjach. Dzieje się tak głównie wtedy, gdy przekazują sobie ważne informacje, bądź informują się nawzajem o stanie swojego zdrowia. Co ciekawe, robią to nie tylko za pomocą mowy ciała, lecz również wydając określone dźwięki.






Konie odzywają się do siebie, a czasem i do ludzi, tylko wtedy, gdy wysyłane przez nie sygnały optyczne (a więc mowa ciała) mogą być niezrozumiałe bądź niewyraźne. Dzieje się tak głównie wówczas, gdy zwierzęta dzieli duża odległość, a więc gdy nie mogą się nawzajem zobaczyć lub zwyczajnie chcą nadać „powagi” danemu gestowi, np. prosząc opiekuna o ulubiony smakołyk. Czasem również, np. gdy jeden z koni znajdzie się sam na padoku i dostrzeże coś niepokojącego, z całą pewnością ma prawo głośnym rżeniem przekazać tę informację osobnikom przebywającym w stajni. Innym zaś razem, gdy jako pierwszy zobaczy zbliżający się posiłek, głośnym parskaniem przekaże wszystkim towarzyszom radosną nowinę.

Wiedząc już, w jakich sytuacjach konie mogą się odezwać, zastanówmy się, czy możemy nauczyć się prawidłowego rozpoznawania i rozróżniania tych dźwięków, co pozwoli nam jeszcze lepiej rozumieć naszego rumaka. Oczywiście, że tak! Dla zachęty warto dodać, że nie jest to trudna sztuka, gdyż dźwięków tych nie jest wybitnie dużo. Co więcej, można je łatwo sklasyfikować. Zacznijmy więc od tych, które są najpopularniejsze.

 Głośne rżenie kontaktowe
Jest to dźwięk najbardziej charakterystyczny i można śmiało powiedzieć, że jest „cechą rozpoznawalną” koni (już nawet małe dzieci rozpoznają konia po jego głośnym „ihaha”). W rzeczywistości odgłos ten ze względu na cel, któremu służy, zwany jest dźwiękiem kontaktowym. Najczęściej wydawany jest, gdy konie nie mogą się nawzajem zobaczyć, a pojawia się konieczność przekazania jakiejś informacji, bądź gdy dany osobnik oddali się zbytnio od stada – wtedy to rżenie może oznaczać mniej więcej: „jestem tutaj, a ty gdzie jesteś?”, po czym następuje odpowiedź: „tu jestem, tak to ja, słyszę cię”. Co ciekawe, konie intensywniej reagują na rżenie swoich towarzyszy niż osobników z innego stada. Również klacze reagują żywiej na rżenie swoich źrebiąt. Rżenie to jest również najdłuższym i najgłośniejszym z wydawanych przez konie dźwięków. Czas jego trwania, to średnio ok. 1,5 sekundy, a słychać go nawet z odległości ponad 800 metrów.

 Ciche rżenie powitalne
Dlaczego zwie się powitalnym? Otóż w ten sposób witają się zazwyczaj osobniki zaprzyjaźnione ze sobą, mówią coś w rodzaju: „witaj, miło cię widzieć”. Watro zaznaczyć, że niektóre konie reagują tak na widok swojego właściciela. Jest to więc dźwięk jak najbardziej przyjazny, pozytywny i radosny także dla ludzkiego ucha. Wydawany najczęściej z bliskiej odległości, lekko gardłowy i pulsujący, słyszalny do ok. 30 metrów.

 Ciche rżenie zalotne
Nie należy go mylić z cichym rżeniem powitalnym, choć i w tym przypadku jest to również forma powitalna, aczkolwiek o wyraźnym „miłosnym” akcencie. Zalotnie rży najczęściej ogier w kierunku do klaczy, która mu się wyraźnie podoba. W przeciwieństwie do rżenia powitalnego jest ono znacznie dłuższe, bardziej gardłowe i zazwyczaj przerywane. Co ważne, częstotliwość tego dźwięku jest różna u różnych ogierów. Ponadto następuje w połączeniu z ożywionym ruchem łba ogiera oraz zamkniętym pyskiem i rozdętymi chrapami (przypominać to może nam ludzkie „zaciąganie” się i zachwycanie pięknym zapachem).

 Ciche rżenie klaczy zwane macierzyńskim
Wydawane jest przez klacze, to dźwięk w miękkiej i ściszonej tonacji. Silny instynkt przetrwania i obawa o źrebię sprawiają, że odgłos ten jest praktycznie niesłyszalny z większej odległości. Oznacza nic innego, jak troskliwe przywołanie do siebie źrebięcia. Warto zaznaczyć, że reakcja źrebięcia na takie wołanie jest wrodzona i już od pierwszych chwil życia źrebak wie, co matka chce mu w ten sposób przekazać.

Więcej o odgłosach i ich znaczeniu dowiesz się z artykułu „Końska mowa” (str. 48) w lipcowym numerze miesięcznika „Konie i Rumaki”.



Tekst: Dawid Szwarc
Foto: Paulina Dudzik
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    siskiss 2013-03-22 19:51:26

    super artykuł ... informacje opisane w sposób ciekawy ;D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hellenna 2011-10-04 15:52:16

    Ciekawy artykuł, tylko mam uwagi - w artykule jest napisane, że porozumiewają się tylko w wyjątkowych sytuacjach. - konie "wydają odgłosy" tylko w wyjątkowych sytuacjach. Komunikują się i porozumiewają prawie ciągle - spojrzeniem, położeniem uszu, ciała itp. To, że ktoś nie wydaje dźwięku, nie oznacza, że nie przekazuje wiadomości.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    patrycja13 2011-07-15 13:25:21

    Bardzo ciekawie napisane, podoba mi się :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama