Łakocie dla konia nosi się w kieszeni, by móc go szybko wynagrodzić za dobrze wykonaną pracę. Istnieją jednak wątpliwości, czy jest to właściwe postępowanie. Przeciwnicy twierdzą, że przekupstwo nie jest odpowiednią metodą pracy z koniem i że ciągłe podawanie koniowi z ręki może go nauczyć kąsania. Uważają, że lepiej wynagrodzić młode konie podawaniem smakołyków w misce, gdy szczególnie dobrze wykonają polecenie. Dorosłe konie rzadko nagradza się w ten sposób. ( Zanim się oburzymy, pomyślmy o tym, czym dla nas szkoła. W "zerówce" także byliśmy często i w rozmaity sposób wynagradzani. Czy teraz, w starszych klasach, po każdej lekcji matematyki dostajemy cukierka? - fajnie by było :P ).
Po zakończonej jeździe można wynagrodzić swego wierzchowca smakołykiem np. marchwią, jabłkiem, suchym chlebem ( w żadnym razie nie może być spleśniały ! ) lub specjalnym przysmakiem, jaki można kupić w sklepach jeździeckich. Cukier w kostkach nie jest najlepszy.
Przed podaniem koniowi przysmaku powinniśmy zapytać instruktora lub właściciela konia, czy możemy obdarowywać wierzchowca. Koń może być na diecie, a wówczas nasz podarunek może mu bardzo zaszkodzić. Proszę nie argumentować : przecież to tylko troszkę! Tego samego konia kochają i rozpieszczają także inne dzieci z innych grup, które były przed naszą lekcją jazdy i które będą po niej.
fajny artykuł :pśliczne zdjcie :Ppozdro :)