Chantilly to mała miejscowość na północ od Paryża jest uważana za francuskie centrum jeździeckie, słynie głównie z wyścigów. Odbywają się tu między innymi gonitwy Prix de Diane Hermes (oaks) oraz Prix de Jockey-Club (derby). Ale Chantilly to nie tylko wyścigi. Historia tego miejsca związana z końmi sięga 1719 roku, gdy siódmy książę z rodu Kondeluszy rozpoczął przebudowę Wielkiego Pałacu oraz wybudował olbrzymie stajnie. Dla miłośników koni to postać szczególna gdyż książę wierzył, że po śmierci odrodzi się w ciele konia. Pragnąc zapewnić sobie godziwe warunki w nowym wcieleniu, a także swoim 240 podopiecznym, kazał wznieść The Grandes Ecuries – najpiękniejsze stajnie na świecie: wysokie, o łukowatym sklepieniu, długie na 200 metrów. Od 1982 roku znajduje się w nich „Żywe Muzeum Koni”. Ma one pokazać, jakie były i jakie są konie. Powstało ponad 30 sal wystawowych gdzie prezentowane są wszystkie rzeczy związane z tymi zwierzętami – od powozów i bryczek, poprzez historyczne siodła do zbiorów sztuki, których jest ponad 1200. Muzeum jest „żywe” gdyż znajduje się w nim 31przedstawicieli różnych ras między innymi andaluzy, folbluty, araby, szatlandy oraz konie berberyjskie, buliońskie, lustiano. Najciekawszym okazem jest 10-letni Dirlaj – jedyny przedstawiciel idyjskiej rasy Mawari w Europie. Odbywają się tutaj między innymi codzienne pokazy ujeżdżenia i wyższej szkoły jazdy oraz prezentacje tematyczne np. „Konie, sny i poezja” oraz „Na jedwabnym szlaku”. Jeśli będziecie odwiedzać kiedyś Paryż koniecznie zajrzyjcie do tej małej cudownej miejscowości. To oczarowujące, magiczne miejsce zapraszające do zgłębienia tajemnic końskiego świata.
Komentarze