Każdy mieszkaniec londynu (i nie tylko) ich zna. Zdjęcie z gwardzistą na koniu to obowiązkowy punkt programu turystycznego. Tradycja głosi, że wszystkie konie kawalerzystów powinny być kare. Tak jest do dziś. Dopuszcza się oczywiście odmiany (skarpetki, gwiazdki itd.). Zwierzęta te muszą mieć powyżej 1,68 m w kłębie. Są to półkrwi folbluty zmieszane z irlandzkimi końmi pociągowymi (Irish Draught). Armia sprowadza je z Irlandii, od stałych hodowców. Bardzo rzadko zdarza im się odesłać jakiegoś konia, gdyż mają oni doskonałych trenerów. Trębacze natomiast jeżdżą na siwkach. Kiedy oddzieły konne brały udział w wojnach jedynym sposobem na wydawanie komend, było przekazywanie ich za pomocą trąbek. Aby końskie "nędy" i żołnierskie mundury prezentowały się nienagannie, wymagają wielogodzinnego czyszczenia. Zwykli ludzie patrząc na gwardzistów myślą o nich jako o "biednych ludziach stojących siedzących na koniach cały dzień w mundurach". Jednak powinni spojrzeć na to z innej strony. To osoby, które służą przecież królowej!
Komentarze