Reklama

Krótkie odwiedziny koni

galopuje.pl
11/03/2011 16:57
Hej. Dziś po szkole, stwierdziłam że od razu pójdę do stajni.
Piątek więc myślałam że już ktoś będzie jeździł bo było po 15, ale na placu nikogo nie było.
Więc poszłam do stajni, a tam nawet siodlarnia zamknięta... Weszłam przywitać się z każdym koniem z osobna, posprzątałam trochę im w stanowiskach i zamiotłam w stajni. Potem poszłam na zewnątrz do Cantera, był bardzo ufajdany od błota zeschniętego, chciałam go wyczyścić ale gdybym miała inne ciuchy. A w sumie brudny koń - to szczęśliwy koń ;) Stałam w ciszy i długi czas stałam i się patrzyłam jak wcina sianko, i sobie myślałam, nie mogłam sobie wyobrazić ewolucji konia, jak pomyślałam że kiedyś były wielkości królika, i miały palce, a dziś to takie potężne zwierze... Pogoda też już się poprawia, wcale nie było mi zimno więc jakiś czas tam postałam, Canter zaczął mnie smyrać, trochę palcami z grzywy mu skruszyłam błota i poszłam do koni w stajni. Weszłam do stanowiska Parola, gdzie zostałam zaatakowana warami Parolka, i z boku Herosa :D Z Heretyka taki zaczepa się zrobił, zawsze smyra mnie warami jak jestem u Karego. Ahab jak zwykle wszystko obserwował z boku i jak tylko na niego spojrzałam to kulił uszka ;P A Heretyk jak nie miał zamiaru mnie zaczepiać, to nie miał, więc poszłam i do niego na chwile, gdzie już była masakra, co chwile mnie za łydę smyrał i podnosił mi nogę haha :D Koło niego stoi Max więc jeszcze go trochę poklepałam i poszłam do siodlarni, przeczyściłam podłogę, potem pożegnałam się z końmi, a w połowie drogi do domu, zorientowałam się że zostawiłam w siodlarni identyfikator ;/ Ale teraz weekend więc nie będzie mi potrzebny, więc pójdę po niego jutro, chociaż będzie kolejny powód żeby zobaczyć się z końmi :))
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama