Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wszystki konie na wsi są bite i źle traktowane. Mieszkam na wsi i kolega ma dwie klacze które sa bardzo ładne i mało kiedy pracują. Co 2 miesiące mają przycinane kopyta i są codziennie szczotkowane. Jeżdzę również w stajni , która znajduje sie na wsi i konie nie są ani bite ani zaniedbywane . Są wyczesywane i mają podcinane kopyta ,znam również trakiego rolnika który trzyma klacz dla przyjemności (klaczka nic nie robi ,pasie się na pastwiskach , odczasu do czasu chodzi pod siodłem) , więc nie wiem dlaczego tak piszesz . RZeczywiście w niektórych przypadkach zdarza się zę konie są źle traktowane ale to również zdarza sie w miastach.
Ja powiem tak : Jaki pan taki kram... i to, że są tacy co nie dbają o nic i są ze wsi nie znaczy że cała wieś jest poryta... każdy odpowiada za swoje błedy i ten ktoś kto męczy konia czy cokolwiek odpowie za to wcześniej czy później... Ja też chce mieć konia i co jestem ze wsi zbuduje mu drewniany boks bo na taki jest mnie sama stać i co przyjedziesz i zrobisz zdjecie ze w drewnianym boksie stoi to już mu źle ?
Widzę, że większość zdań zaprzecza to, co napisałam. Jednak chyba przyznasz mi rację, że te wszystkie niosące zgrozę wydarzenia z końmi w roli głównej nie zdarzają się w miastach, prawda?
Szczerze mówiąc sama mieszkam na wsi i wiem, że nie jest tak.Owszem nie wszyscy mają takie boksy i stajnie jak na amerykańskim filmie czy w większych stadninach.Niewszyscy rolnicy mają pieniądze by inwestować w stajnie dla jednego konia. Posiadają budynki gospodarcze i mimo tego że boksy są zrobione z desek nie znaczy, że są nie odpowiednie i niebezpieczne dla zdrowia konia. A jeszcze się tak zapytam gdybyś nie miała pieniędzy na ropę i miała konia i pług to jakbyś orała żeby posiać tym o to koniom owies ? A fakt,że sierść jest zakurzona to nie obowiązuje tylko na wsi :)
Wiele razy powtarzałam, że powinni potraktować tych właścicieli tak jak oni traktowali swoje zwierzęta.To dla mnie ma sens..
Młody, pewnie że młody jak o tym wspomina chce mi się płakać ;(
artykul prawdziwy ale nie wszedzie, sa rolnicy ktorzy dbaja i sa co maja to gdzies, ladnie napisany i pokazuje czysta prawde w niektorych przypadkach
Wiem coś o tym ostatnio byłam z rodzicami na grzybach żeby wejść do lasu zostawiliśmy samochód we wsie na początku myślałam że będzie fajnie ale gdy tylko zobaczyłam rolnika i małego kucyka na polu to cała radość zniknęła.Kucyk ciągną wóz ze słomą już nie wspomnę że kostek słomy było chyba z 50 , konik popędzany batem plątał się o własne nogi i w końcu stało się najgorsze co mogło się zdarzyć konik padł na ziemię i umarł ;((((, biedny nie miał już siły, a właściciel powiedział że się nie dziwi bo konik miał już 5 lat i był stary ;(((;///.Szczerze mówią zabiła bym takich ludzi jak ten rolnik.
A ta kara klacz, którą widziałam? Co o tym myślicie, hm? xP
A ta kara klacz, którą widziałam? Co o tym myślicie, hm? xP
No właśnie... To, że koń na wsi nie znaczy od razu, że jest bity, głodzony i męczony... Nie obraź się, ale nie podoba mi się twój artkuł... Nic sensownego nie wniósł oprócz tego, że konie na wsi = męka i cierpienie.
Nie wszędzie tak jest, a jeśli widzisz jakieś nieprawidłowości to zawsze można zgłosić to do odpowiednich służb. Wiązanie konia za szyję nie jest niczym złym, tak uczy sie wiązania młode konie bo naszylnik (ten skórzany pas) nie wywiera nacisku na potylicę co dla "młodziaka " jest nie przyjemne. Całe szczęście w okolicy, w której mieszkam każdy rolnik, który miał lub ma konia dobrze go traktuje. A co do przeładowywania koni pracą to uwierz że konie w niektórych ośrodkach -mimo, że stoją w pięknej czystej stajni -są bardziej przepracowane, więcej bite i szybciej odchodzą na emeryturę.
Nie wszystki konie na wsi są bite i źle traktowane. Mieszkam na wsi i kolega ma dwie klacze które sa bardzo ładne i mało kiedy pracują. Co 2 miesiące mają przycinane kopyta i są codziennie szczotkowane. Jeżdzę również w stajni , która znajduje sie na wsi i konie nie są ani bite ani zaniedbywane . Są wyczesywane i mają podcinane kopyta ,znam również trakiego rolnika który trzyma klacz dla przyjemności (klaczka nic nie robi ,pasie się na pastwiskach , odczasu do czasu chodzi pod siodłem) , więc nie wiem dlaczego tak piszesz . RZeczywiście w niektórych przypadkach zdarza się zę konie są źle traktowane ale to również zdarza sie w miastach.
Ja powiem tak : Jaki pan taki kram... i to, że są tacy co nie dbają o nic i są ze wsi nie znaczy że cała wieś jest poryta... każdy odpowiada za swoje błedy i ten ktoś kto męczy konia czy cokolwiek odpowie za to wcześniej czy później... Ja też chce mieć konia i co jestem ze wsi zbuduje mu drewniany boks bo na taki jest mnie sama stać i co przyjedziesz i zrobisz zdjecie ze w drewnianym boksie stoi to już mu źle ?
Widzę, że większość zdań zaprzecza to, co napisałam. Jednak chyba przyznasz mi rację, że te wszystkie niosące zgrozę wydarzenia z końmi w roli głównej nie zdarzają się w miastach, prawda?