Reklama

Los koni na wsi

galopuje.pl
23/09/2010 15:28
Nie mieszkam w mieście.. Ale w dziurze zabitej dechami też nie.. Jednak dużo wiem jaki los i jakie życie mają konie na wsi. Dużo czasu obserwuję ludzi posiadających te zwierzęta i żaden właściciel nie spełniał moich kryteriów. Po pierwsze konie są trzymane w ciasnych i brudnych oborach, często ze zwierzętami hodowlanymi (krowy, świnie..). Za posłanie służy niezbyt miło pachnąca słoma. Pożywieniem tych koni są chude sieczki, siano a w najlepszym razie garstka owsa. Od rana są zabierane na pole do ciężkiej pracy.

Ciągną pług popędzane niemiłosiernie przez bat lub ciągną wozy, które przewyższają możliwości tych zwierząt. Konie trzymane na wsi są zazwyczaj masywne (nigdy nie "spasione". to zasługa mięśni..) i to właśnie zmyla właścicieli. Koń duży, więc można lać batem po zadzie. Przecież to go nie boli a się nie słucha. Zasłużył- pewnie takie są myśli tych rolników-katów. Konie cierpliwie znoszą te tortury i wiernie służą.. A jak wygląda ich higiena? Sierść cała zakurzona, często ze sklejkami. Jeśli grzywa i ogon są bujne i długie, to są to jedynie kołtuny a nie lśniące włosie. Kopyta nie przycięte i popękane. Właścicieli to w ogóle nie zraża. Nie dbają o zdrowie podopiecznych i zmuszają do zbyt ciężkiej pracy. Jeśli koniowi nadarzy się dzień wolny od rana do wieczora pasie się uwiązany za szyję jak krowa.

Teraz może trochę o moich własnych doświadczeniach w tym temacie. W miejscowości, w której mieszkam są konie podobne do tych, które opisałam wyżej. Dwa razy w roku do moich sąsiadów przyjeżdża facet wozem żeby zorać pole. Koń jest szarpany za wodze i często rolnik zabiera pomocnika DO BICZOWANIA konia by szybciej szedł! Inny przykład to koń wiązany właśnie za szyję. Na szyi ma skórzany pas. Do niego dopięty jest długi łańcuch. Kilka razy byłam świadkiem jak źrebię tej klaczy miało trudność z wyplątaniem nóg z łańcucha. Prawie za każdym razem musiałam go najpierw uspokoić, potem delikatnie wyciągnąć jego nogi z "pułapki". To w końcu źrebak, więc nie było łatwo..

Jeszcze jeden przykład? Byłam w zeszłym roku u kuzynki. Jej rodzice zabrali nas do jakichś znajomych, którzy podobno mieli konia. Na miejscu zaprowadzili nas do niego. Przeżyłam szok.. Zwierzę było w takim.. "pomieszczeniu" w którym było tyle miejsca aby po prostu się tam zmieścił. W życiu czegoś takiego nie widziałam.. Tak jakby uciąć połowę normalnego boksu w stadninie i wstawić konia w jedną z tych połów. Wystarczyło wsadzić tam głowę by poczuć odurzający zapach skiśniętej słomy. Drzwiami było parę desek zbitych gwoździami. Właściciel zaproponował przejażdżkę. Dlaczego miałam odmówić? Zobaczę chociaż konia w pełnej okazałości.. Rolnik wziął jakiś pas, otworzył drzwi i dopiął do kantara karej klaczy. Ruszyła leniwie z boksu i dostała drugą końcówką pasa w słabiznę.. Aż mnie wzdrygnęło. Myślałam, że dostanę tam furii, ale to nie koniec niespodzianek. Kopyta klaczy były bardzo wysuszone. Miała do nich poprzyklejaną taką ilość słomy, że praktycznie nie dotykała ziemi. Wolałam na nią nie wsiadać, ale moja kuzynka nie odmówiła sobie. Klacz odskakiwała, podrzucała łbem.. Ale to ich nie zniechęciło. Dostawała w szyję i musiała nosić dziewczynę.

Więcej tak traktowanych koni nie widziałam i nie chcę widzieć. Chcę widzieć tylko tak traktowane, jak są w mojej stajni..

Materiał zgłoszony na konkurs galopuje.pl
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kamilka13146 2011-01-20 17:58:26

    Nie wszystki konie na wsi są bite i źle traktowane. Mieszkam na wsi i kolega ma dwie klacze które sa bardzo ładne i mało kiedy pracują. Co 2 miesiące mają przycinane kopyta i są codziennie szczotkowane. Jeżdzę również w stajni , która znajduje sie na wsi i konie nie są ani bite ani zaniedbywane . Są wyczesywane i mają podcinane kopyta ,znam również trakiego rolnika który trzyma klacz dla przyjemności (klaczka nic nie robi ,pasie się na pastwiskach , odczasu do czasu chodzi pod siodłem) ,  więc nie wiem dlaczego tak piszesz . RZeczywiście w niektórych przypadkach zdarza się zę konie są źle traktowane ale to również zdarza sie w miastach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    manka94 2010-11-15 19:02:18

    Ja powiem tak : Jaki pan taki kram... i to, że są tacy co nie dbają o nic i są ze wsi nie znaczy że cała wieś jest poryta... każdy odpowiada za swoje błedy i ten ktoś kto męczy konia czy cokolwiek odpowie za to wcześniej czy później...  Ja też chce mieć konia i co jestem ze wsi zbuduje mu drewniany boks bo na taki jest mnie sama stać i co przyjedziesz i zrobisz zdjecie ze w drewnianym boksie stoi to już mu źle ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    redakcja 2010-10-19 17:10:58

    Widzę, że większość zdań zaprzecza to, co napisałam. Jednak chyba przyznasz mi rację, że te wszystkie niosące zgrozę wydarzenia z końmi w roli głównej nie zdarzają się w miastach, prawda?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama