Och,żesz!dzisiaj to chyba wszystkich zanudzę;),ale chcę napisać o mojej więzi z kucykiem,a raczej kucyczką;)Viki.(...)Wszyscy darli się; -Zosia weź Oliwię i idźcie do małej stajni po Viki. -A jak ta Viki wygląda?-dopytuję się. -Jest jaśniejsza od Wiktora i jest aniołkiem.-odpowiada mi Zosia.(...) * Z punktu widzenia kucyka byłam wariatką,ponieważ nie zaufałam pozorom i nie przywiązałam jej tylko trzymałam na lonży.Dziwne bo była za spokojna przy czyszczeniu i siodłaniu.Moja nieufność usąpiła ciekawości.(...) * Czwarty dzień obozu jazda na oklep na czworoboku.(...)Siedze na Lolku i ryczę. -Co się stał Oliwia?-pytają mnie instruktorki. -Na Lolku tak trzęsie!Ja chcę na niższym! -Zosia uszykuj Oliwii Viki!!!! * Viki jest spokojna do czasu gdy robimy niezły hop nad niziutkim płoteczkiem.`Pilnuj ją!`.Później było spokojnie.(...) Piąty dzień obozu; -Oliwia uszykuj Viki,bo Zosia nie może sobie poradzić. Uszykowałam ją(...) i poszłam na angielski.(...) -Oliwia dobrze,że jesteś pilnuj żeby Viki nie uciekała z zastępu! (...) -Ta Viki jest jakaś dziwna!!!Mamo ja chcę Wiktora!!-krzyczy Majka. (...) -Oliwia,rozsiodłaj ją i pójdź z nią na pastwisko! (...) Kładłam się na nią,głaskałam ją i prowadziłam na lonży po pastwisku tak narodziła się nasza przyjaźń.Viki tylko w mojej obecności była grzeczna.
Komentarze