Dobiegły końca rozgrywki w ramach Cavaliada Tour. Dzięki wsparciu ze strony mojego klubu KJ Wechta Rosnówko miałem przyjemność uczestniczyć we wszystkich trzech odsłonach w ramach tegorocznej edycji: Poznań, Lublin, Warszawa. Starty dla moich koni były dość udane.
Zawody w Lublinie (mimo kontuzji kciuka w pierwszym dniu zawodów i startowania w gipsie) ukończyłem na 5 i 6 miejscu w finale Small Round na koniach Amorniek i Chailtaire Z. Coriano"s Ass z kolei debiutował na tych zawodach w rundzie Medium gdzie uzyskał pierwszego dnia bezbłędny przebieg a finał zakończył jedynie z niefortunną zrzutką na pierwszej przeszkodzie... Lublin w moim odczuciu pokazał sie z doskonałej strony jako gospodarz zawodów. Miło było obserwować konkursy przy pełnych trybunach z żywo reagującą publicznością.
Trzygwiazdkowe zawody na warszawskim Torwarze były dużym wyzwaniem dla moich niezbyt jeszcze doświadczonych koni. Udało mi się przeprowadzić siedmioletnie ogiery Chailtaire Z i Coriano"s Ass przez finał Small Round z jednym błędem. Ośmioletni Amorniek startując w niełatwej na tych zawodach rundzie Medium zakończył pierwszy konkurs z jedną zrzutką na ostatniej przeszkodzie pierwszej fazy i IV miejscu w konkursie pocieszenia.
Serdecznie gratuluje mojemu klubowemu koledze Maksymilianowi Wechta zwycięstwa w rundzie młodzieżowej i III miejsca w trudnym konkursie Speed and Music zaliczanemu do Longines Ranking.
Komentarze