Do bogatej kolekcji nagród (kolejno: Widzowa, Wielka Warszawska, Prezesa Totalizatora Sportowego) 6-letni Merlini "dołożył" również zwycięstwo w St. Leger. W tym roku ta prestiżowa gonitwa odbywała się pod patronatem Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Pan Marszałek przybył na tor w towarzystwie prezesa Totalizatora Sportowego Sławomira Dudzińskiego.
Po obejrzeniu gonitwy obaj panowie wraz prezesem Polskiego Klubu Wyścigów Konnych Feliksem Klimczakiem i dyrektorem Oddziału Wyścigi Konne Warszawa-Służewiec Włodzimierzem Bąkowskim udekorowali szarfą zwycięskiego konia oraz wręczyli puchary jego hodowcy i właścicielowi Stanisławowi Gule, trenerowi Maciejowi Janikowskiemu i dżokejowi Piotrowi Piątkowskiemu.
Marszałek obyty z końmi
- Jako młody chłopak dosiadałem koni sportowych w sekcji Legii. Dlatego do dziś pozostał mi sentyment do jeździectwa - wyznał Bronisław Komorowski. - Jeśli chodzi o wyścigi, to również na nie w młodości czasami zaglądałem, gdyż w naszej rodzinie nie były one tematem tabu. Powiem nawet więcej: mój nieżyjący już wuj przyjmował w jednej z warszawskich kawiarni zakłady na służewieckie gonitwy i świetnie na tym wychodził. Choć komuna zabrała mu wszystko: majątek i mieszkanie - mógł egzystować dzięki koniom - dodał żartobliwie marszałek Sejmu.
Lepszy koń starszy
Za 6-letnim Merlinim uplasowały się trzylatki: derbista Soros, drugi w Derby Zico, oraz czarny koń gonitwy Dżygit. Zawiodła na całej linii mocno faworyzowana czteroletnia klacz Princess of Leone. Wystartowała tradycyjnie ostatnia. Na prostej finiszowała po największym kole i zdołała pokonać tylko Surinama, który dyktował mocne tempo dla Sorosa. Derbista prezentował się bardzo dobrze już przed wyścigiem na padoku. Nie zdołał pokonać starszego o trzy lata i bardziej zaprawionego w bojach Merliniego, ale potwierdził, że jego wygrana w Derby nie była dziełem przypadku! Na duże brawa po raz kolejny zasłużyła jego trenerka Małgorzata Łojek.
Ojcowie sukcesu
Wygranie St. Leger to kolejny znaczący sukces hodowcy i właściciela Stanisława Guły oraz Macieja Janikowskiego, który w tym roku obchodzi 40-lecie pracy trenerskiej na Służewcu. Do zwycięstwa poprowadził tym razem Merliniego dżokej Piotr Piątkowski, przeżywający w tym sezonie drugą młodość. Wygrał wcześniej Derby na Sorosie i Oaks na Treserce, na której zwyciężył także w sobotę, 29 sierpnia, w gonitwie SK Krasne. Wygranie St. Leger stawia go w gronie głównych kandydatów do tytułu dżokeja roku w posezonowych wyborach Życia Warszawy. Jeśli wygra jeszcze Wielką Warszawską, postawi w sposób oczywisty kropkę nad "i". Ale jeśli mu się nawet ta sztuka nie uda, pozostanie głównym pretendentem do tego zaszczytnego miana.
Gdy pogratulowaliśmy pięknego zwycięstwa Piątkowskiemu, odpowiedział z uśmiechem": - Chyba pora w tym roku zakończyć karierę, bo coś za dobrze mi idzie.! Jedna kwinta - ponad 25 tys. zł Za kwintę w kolejności: Veto, Amadis, Sligo, Merlini, Jam Jessica zapłacono aż 25 710 zł za stawkę 2 zł.
Byłem na tej gonitwie niespodziewałem się że Merlini wygra ;p5 za artykuł