Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Według mnie bardzo dobrze jest wyjaśnione. Tylko mam jeden problem: koń na którym jeżdżę zawsze gdy skracam wodze ten zaczyna mi łeb zadzierać w górę i czasami w dół. Nie mogę go do porządku doprowadzić bo ja nie mam wielkiej siły w rękach i nie mogę jej przytrzymać. Boję się, że w końcu moja słabość w ręku doprowadzi do czegoś złego. Gdyby tylko tak nie machał łbem to by był najlepszy koń jakiego w życiu spotkałam. Nie wiem co zrobić.
Według mnie bardzo dobrze jest wyjaśnione. Tylko mam jeden problem: koń na którym jeżdżę zawsze gdy skracam wodze ten zaczyna mi łeb zadzierać w górę i czasami w dół. Nie mogę go do porządku doprowadzić bo ja nie mam wielkiej siły w rękach i nie mogę jej przytrzymać. Boję się, że w końcu moja słabość w ręku doprowadzi do czegoś złego. Gdyby tylko tak nie machał łbem to by był najlepszy koń jakiego w życiu spotkałam. Nie wiem co zrobić.
Według mnie bardzo dobrze jest wyjaśnione. Tylko mam jeden problem: koń na którym jeżdżę zawsze gdy skracam wodze ten zaczyna mi łeb zadzierać w górę i czasami w dół. Nie mogę go do porządku doprowadzić bo ja nie mam wielkiej siły w rękach i nie mogę jej przytrzymać. Boję się, że w końcu moja słabość w ręku doprowadzi do czegoś złego. Gdyby tylko tak nie machał łbem to by był najlepszy koń jakiego w życiu spotkałam. Nie wiem co zrobić.
Według mnie bardzo dobrze jest wyjaśnione. Tylko mam jeden problem: koń na którym jeżdżę zawsze gdy skracam wodze ten zaczyna mi łeb zadzierać w górę i czasami w dół. Nie mogę go do porządku doprowadzić bo ja nie mam wielkiej siły w rękach i nie mogę jej przytrzymać. Boję się, że w końcu moja słabość w ręku doprowadzi do czegoś złego. Gdyby tylko tak nie machał łbem to by był najlepszy koń jakiego w życiu spotkałam. Nie wiem co zrobić.
Według mnie bardzo dobrze jest wyjaśnione. Tylko mam jeden problem: koń na którym jeżdżę zawsze gdy skracam wodze ten zaczyna mi łeb zadzierać w górę i czasami w dół. Nie mogę go do porządku doprowadzić bo ja nie mam wielkiej siły w rękach i nie mogę jej przytrzymać. Boję się, że w końcu moja słabość w ręku doprowadzi do czegoś złego. Gdyby tylko tak nie machał łbem to by był najlepszy koń jakiego w życiu spotkałam. Nie wiem co zrobić.
Stosunkowo krótko i na temat. Bardzo dobrze napisane. Szczególnie polecam tym, którzy popadają ze skrajności w skrajność, tzn. albo nadużywają siły w nieadekwatnych sytuacjach, albo rozpieszczają swojego pupila i na wszystko mu pozwalają.
Według mnie bardzo dobrze jest wyjaśnione. Tylko mam jeden problem: koń na którym jeżdżę zawsze gdy skracam wodze ten zaczyna mi łeb zadzierać w górę i czasami w dół. Nie mogę go do porządku doprowadzić bo ja nie mam wielkiej siły w rękach i nie mogę jej przytrzymać. Boję się, że w końcu moja słabość w ręku doprowadzi do czegoś złego. Gdyby tylko tak nie machał łbem to by był najlepszy koń jakiego w życiu spotkałam. Nie wiem co zrobić.
Według mnie bardzo dobrze jest wyjaśnione. Tylko mam jeden problem: koń na którym jeżdżę zawsze gdy skracam wodze ten zaczyna mi łeb zadzierać w górę i czasami w dół. Nie mogę go do porządku doprowadzić bo ja nie mam wielkiej siły w rękach i nie mogę jej przytrzymać. Boję się, że w końcu moja słabość w ręku doprowadzi do czegoś złego. Gdyby tylko tak nie machał łbem to by był najlepszy koń jakiego w życiu spotkałam. Nie wiem co zrobić.
Według mnie bardzo dobrze jest wyjaśnione. Tylko mam jeden problem: koń na którym jeżdżę zawsze gdy skracam wodze ten zaczyna mi łeb zadzierać w górę i czasami w dół. Nie mogę go do porządku doprowadzić bo ja nie mam wielkiej siły w rękach i nie mogę jej przytrzymać. Boję się, że w końcu moja słabość w ręku doprowadzi do czegoś złego. Gdyby tylko tak nie machał łbem to by był najlepszy koń jakiego w życiu spotkałam. Nie wiem co zrobić.