Reklama

Mierzenie odległości do skoków, a wysokość przeszkód

Mam problem ze skokami. Koń nie chce mi skoczyć oksera, próbowałem już nawet palcata i nic nie pomaga, koń albo przed samą przeszkodą ucieka na boki, albo nagle przed przeszkodą się zatrzymuje nawet jeśli cały czas pilnuje go na łydce. Palcata za dużo nie używam, ponieważ Platyna ( tak ma na imię ) boi się go. Czy doradzisz mi, co mogę w tej sytuacji zrobić?

Przede wszystkim nie wiadomo czy dobrze wymierzasz odległość. Radzę spotkać się z doświadczonym trenerem, który zobaczy gdzie leży przyczyna - czy po stronie jeźdźca czy konia.


Mam pytanie jak radzić sobie ze strachem przed dużymi ( jeśli chodzi o wysokość ) przeszkodami ? Co trzeba zrobić żeby nie bać się pokonać parkur o wysokości 120 - 130 cm i wyżej? Jakieś ćwiczenia ? Jak pozbyć się strachu, że nie wyjdzie? I najważniejsze - jak zmobilizować siebie i uwierzyć, że to nie takie straszne. Dodam, że mój koń potrafi skakać duże wysokości ( przez duże rozumiem do 150 cm, jak na razie w korytarzu ).

Przede wszystkim nie wiem czy masz już tzw. oko. Mam uczennicę, która chce skakać wyższe przeszkody, mimo, że nie ma dobrego odbicia i w tej sytuacji nauka nie wychodzi, bo koń czuje nieprzygotowanie jeźdźca, waha się i czuje, że coś jest nie tak. Przydałby się trener, który powie Ci czy masz już umiejętności do skakania 120 cm. Żeby skazać takie wysokości musisz potrafić ocenić odległość do odbicia. Takie umiejętności przychodzą z czasem, same, po odpowiedniej ilości powtórzeń. Moim zdaniem skakanie wysokich przeszkód jest uzależnione od umiejętności oceny odległości. Jeśli to potrafisz, możesz zacząć podnosić poprzeczkę.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama