Mięśniochwat porażenny, nazywany także chorobą poświąteczną lub Tying-up-Syndrom, jest ciężkim i niezwykle bolesnym zapaleniem mięśni grzbietu i zadu.
Wcześniej wychodzono z założenia, że schorzenie to występuje w wyniku przestoju zwierzęcia przy normalnym karmieniu, ponieważ ta dolegliwość przeważnie dotykała konie robocze, które w niedzielę miały dzień odpoczynku. Dziś już wiadomo, że miały dzień odpoczynku. Dziś już wiadomo, że może to dotyczyć także koni, które są trenowane codziennie lub koni sportowych podczas zawodów.
Często dotyczy to koni jeźdźców rekreacyjnych, które ruszają się nieregularnie bądź raczej rzadko ( tylko w weekendy lub ze dwa razy w tygodniu).
Mięśniochwat porażenny występuje najczęściej na początku obciążenia organizmu zwierzęcia. Nieleczony może prowadzić do uszkodzeń nerek i serca.
Symptomami jest nagłe, silne pocenie się, sztywne i nieraz niechętnie wykonywane ruchy. Koń koniecznie chce się położyć. Mięśnie zadu są usztywnione i "deskowato" twarde. Kończyny tylne się załamują. Należy natychmiast zaprzestać dalszego wysiłku i wrócić do stajni, jeśli jest to konieczne-przyczepą, zawiadomić weterynarza, przykryć konia derką i nie pozwolić mu, żeby się położył.
Wystarczający wypoczynek (z odrobiną ruchu, np. wyprowadzeniem konia na spacer), jak również krótkotrwała dieta przejściowa i dobre siano, powinny szybko przyczynić się do ustąpienia objawów choroby. Nawrotów można uniknąć dzięki dobrze dobranym racjom żywnościowym i odpowiedniej ilości ruchu.
Gdyby wystąpiło uszkodzenie nerek, należy przestrzegać specjalnej diety, a ruch powinien być spokojny, wyważony. Zwierzę chore jest naturalnie wyłączone z treningu sportowego.
świetny artykul :Pfajne zdjecie :)