Reklama

Miłość dostrzegana przez oczy

23/10/2010 19:18
Gdy czyscilam konie , zaczelam od Mantusa. Zobaczylam piekne czarne,jak z wegla oczy ,przez kraty, byly to oczy Bartka. Mowily mi ile dla niego znacze... podczas gdy czyscilam ,Mantusa zaczol rzec i stawac deba . Jak skonczylam wzielam jego szczotki , przejechalam reka z delikatnoscia po lbie szyji , kregoslupie i ogonie .

Zaczelam dotykac jego chrapow i warg , napewno nie chcial mi nic zrobic wiec delikatnie zlapal mnie wargami za palce, a wtedy wyjelam je i zaczelam pielengnowac jego grzywe.
Patrzal na mnie z wyrazem uczucia,tylko niewiem co dokladnie bylo w jego glowie,.
Te wielkie czarne oczy mowily do mnie, ale bylam tak oczarowana jego pieknem ,ze przelecialo mi to przez uszy. Gdy czesalam ogon, patrzal na mnie , zebym dobrze sie nim zajela wyczyscila , powyciagala slome ,

Po paru minutach zajelam sie za kłab i kregoslup poniewaz mial tam pelno słomy.
Z wyczuciem lekko masowalam go ,trzeba mu robic to codziennie zeby lepiej jechal pod siodlem.
Jezeli za mocno go dotykalas patrzal na ciebie z wrogoscia ze stulonymi uszami .
Ale wiem pod jakim naciskiem mozna go masowac.
Wiedzial ze nie zrobie mu niczego zlego, wiec tylko patrzal ,jaki zabieg mu oprowadzam .
Wyszczotkowalam mu wszystkie nogi , gdy mialam wyczyscic jego szyje jednym ramieniem bylam po jednej stronie drugim po drugiej stronie .
Zaczol lekko przytulac sie az wkoncu przycisnol troszke mocniej , wtedy objelam go rekoma za szyje , i poczulam ze szybciej bije mi serce.
Wtedy wiedzialam ze ten kon to moje zycie choc nie najlepiej pracuje pod siodlem.
Kocham go caly czas .

Gdy nadeszla pora wybierania konia , chcialam wziasc Mantusa ,lecz zabrano mi go z przed nosa , jakby to byla jakas rzecz a nie zwierze. Powiedzialam ze biore Serwala i nie byl to najlepszy wybor.
Jak widzialam te smutne oczy Bartka ,ze pierwszy raz nie ide do niego, powiedzialam ze musze sprobowac czego innego , niewiem co mialam wtedy w glowie ze wzielam Srokatego dzikiego serwala.
Myslalam ze ide na manez , ale nie To byla ogromna Hala ,ktora miesci 50 koni maszerujacych .
To byl pierwszy raz , Serwal pierwszy raz widzial ta Hale na oczy , instruktorka mowila do mnie zebym nie ciagnela go mocno tylko lekko iż to jego pierwszy raz w zyciu .
Bylo dobrze, tylko ze ciagle wąchal cos co jest pod jego kopytami i byl strasznym wachaczem.
Ale nie dziwie mu sie poniewaz tam byl pierwszy raz .
Gdy zegnam sie z Bartkiem zawsze mocno go przytulam na pozegnanie i mowie mu cos, wedlug normalnego czlowieka wydalo by sie to Bardzo glupie mowic do konia , lecz ja czuje, ze rozumie co do niego mowie , jakby byl jakims magicznym koniem , ale tylko dla mnie .
On wie ze zawsze wroce za tydzien w piatek , ale co bedzie gdy on zachoruje albo ja , gdy juz tam nigdy nie bede ? Jaki Ból poczuje ze mnie tam nie ma ! , ten bol jego albo moj bedzie okropny i nie do zniesienia .
Mam nadzieje ze nigdy to nie nastapi .

Dziekuje ; )
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    melodia 2010-11-09 19:22:23

    Bardzo fajna historia ;) bardzo mi się podoba :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Calypso 2010-11-05 20:50:58

    Super Historia, urocza

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama