Gdy czyscilam konie , zaczelam od Mantusa. Zobaczylam piekne czarne,jak z wegla oczy ,przez kraty, byly to oczy Bartka. Mowily mi ile dla niego znacze... podczas gdy czyscilam ,Mantusa zaczol rzec i stawac deba . Jak skonczylam wzielam jego szczotki , przejechalam reka z delikatnoscia po lbie szyji , kregoslupie i ogonie .
Zaczelam dotykac jego chrapow i warg , napewno nie chcial mi nic zrobic wiec delikatnie zlapal mnie wargami za palce, a wtedy wyjelam je i zaczelam pielengnowac jego grzywe. Patrzal na mnie z wyrazem uczucia,tylko niewiem co dokladnie bylo w jego glowie,. Te wielkie czarne oczy mowily do mnie, ale bylam tak oczarowana jego pieknem ,ze przelecialo mi to przez uszy. Gdy czesalam ogon, patrzal na mnie , zebym dobrze sie nim zajela wyczyscila , powyciagala slome ,
Po paru minutach zajelam sie za kłab i kregoslup poniewaz mial tam pelno słomy. Z wyczuciem lekko masowalam go ,trzeba mu robic to codziennie zeby lepiej jechal pod siodlem. Jezeli za mocno go dotykalas patrzal na ciebie z wrogoscia ze stulonymi uszami . Ale wiem pod jakim naciskiem mozna go masowac. Wiedzial ze nie zrobie mu niczego zlego, wiec tylko patrzal ,jaki zabieg mu oprowadzam . Wyszczotkowalam mu wszystkie nogi , gdy mialam wyczyscic jego szyje jednym ramieniem bylam po jednej stronie drugim po drugiej stronie . Zaczol lekko przytulac sie az wkoncu przycisnol troszke mocniej , wtedy objelam go rekoma za szyje , i poczulam ze szybciej bije mi serce. Wtedy wiedzialam ze ten kon to moje zycie choc nie najlepiej pracuje pod siodlem. Kocham go caly czas .
Gdy nadeszla pora wybierania konia , chcialam wziasc Mantusa ,lecz zabrano mi go z przed nosa , jakby to byla jakas rzecz a nie zwierze. Powiedzialam ze biore Serwala i nie byl to najlepszy wybor. Jak widzialam te smutne oczy Bartka ,ze pierwszy raz nie ide do niego, powiedzialam ze musze sprobowac czego innego , niewiem co mialam wtedy w glowie ze wzielam Srokatego dzikiego serwala. Myslalam ze ide na manez , ale nie To byla ogromna Hala ,ktora miesci 50 koni maszerujacych . To byl pierwszy raz , Serwal pierwszy raz widzial ta Hale na oczy , instruktorka mowila do mnie zebym nie ciagnela go mocno tylko lekko iż to jego pierwszy raz w zyciu . Bylo dobrze, tylko ze ciagle wąchal cos co jest pod jego kopytami i byl strasznym wachaczem. Ale nie dziwie mu sie poniewaz tam byl pierwszy raz . Gdy zegnam sie z Bartkiem zawsze mocno go przytulam na pozegnanie i mowie mu cos, wedlug normalnego czlowieka wydalo by sie to Bardzo glupie mowic do konia , lecz ja czuje, ze rozumie co do niego mowie , jakby byl jakims magicznym koniem , ale tylko dla mnie . On wie ze zawsze wroce za tydzien w piatek , ale co bedzie gdy on zachoruje albo ja , gdy juz tam nigdy nie bede ? Jaki Ból poczuje ze mnie tam nie ma ! , ten bol jego albo moj bedzie okropny i nie do zniesienia . Mam nadzieje ze nigdy to nie nastapi .
Bardzo fajna historia ;) bardzo mi się podoba :)
Super Historia, urocza