Reklama

Mistrzyni i trenerka stylu western - Ewelina Zoń

galopuje.pl
17/12/2009 09:52
Utytułowana zawodniczka mistrzostw w jeździe w stylu western, odnosząca ogromne sukcesy instruktorka jazdy konnej i trenerka koni, specjalistka w dziedzinie żywienia koni – to tylko niektóre talenty i osiągnięcia Eweliny Zoń – dzisiejszej bohaterki galopuje.pl.

Eweliny Zoń nie trzeba nikomu przedstawiać, a na pewno znana jest dobrze koniarzom, zwłaszcza wielbicielom jazdy w stylu western. W tym sporcie nasza bohaterka zarówno jako zawodniczka, jak i trenerka sięgnęła po najwyższe laury.

- Końmi pasjonowałam się od dziecka. Swoją przygodę z jeździectwem rozpoczęłam w wieku 8 lat w wiedeńskim Praterze, zatem na wesołym miasteczku. I tak mnie wciągnęło. Później nauka w pobliskiej szkółce koło Bielska-Białej. A dalej studia i praktyka w najróżniejszych stajniach westernowych w Polsce i za granicą pod okiem wielu fantastycznych trenerów m. in. Aleksa Jarmuły, Tomasa Barty – motywuje swój największy życiowy wybór pani Ewelina.

Ukończyła Hodowlę Koni i Jeździectwo na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Posiada tytuł licencjonowanej trenerki koni, specjalizującej się w stylu western. Jej kariera rozpoczęła się w ośrodku „Furioso” w Starych Żukowicach, gdzie zgłębiała tajniki konnego sportu pod profesjonalnym okiem Aleksa Jarmuły.

Kolejny westernowy rozdział jej życia rozsławił nazwisko Eweliny Zoń w środowisku jeździeckim. Chodzi o pięć lat, gdy pracowała jako trenerka w ośrodku Rancho Kozerki koło Grodziska Mazowieckiego.

Jako zawodniczka osiągnęła więcej niż dużo. Wielokrotnie zdobywała medale na Mistrzostwach Polski Polskiej Ligi Western i Rodeo w konkurencjach trail, western horsemanship, western pleasure, superhorse oraz reining. Podejmowała rywalizację z najlepszymi na arenach krajowych i zagranicznych podczas dużych imprez jeździeckich organizowanych przez AQHA oraz NRHA:

W 2005 roku zdobyła trzecie miejsce na WWR Cup w konkurencji trail oraz w IV Mistrzostwach Polski PLWiR w tej samej konkurencji, rok później stanęła na trzecim podium podczas Mistrzostw Polski w trailu, w 2007 roku zdobyła I miejsce w VI Mistrzostwach Polski PLWiR w konkurencji superhorse open. W 2008 roku brała udział w Americanie. - Są to bardzo prestiżowe mistrzostwa Europy, odbywające się raz na dwa lata. Zajęłam tam 11 miejsce w konkurencji superhorse. W 2009 roku zajęłam 3 miejsce w trailu podczas Mistrzostw Europy Centralnej, które odbyły się na Węgrzech – opowiada o swoich osiągnięciach.

Od kilku lat i do dziś Ewelina Zoń odnosi też ogromne sukcesy jako trenerka (aktualnie pracuje w Ośrodku Jeździeckim Golden Horse w Korytach pod Piasecznem). Zawdzięcza to nie tylko swojemu doświadczeniu i umiejętnościom, ale po prostu niewątpliwemu talentowi pedagoga oraz cierpliwości i ciężkiej pracy, jaką poświęca zawodnikom i koniom. Co istotne, jest jako trener niezwykle konsekwentna, dużo uwagi poświęca przygotowaniu mentalnemu swoich jeźdźców do rywalizacji w zawodach. W pracy z końmi sięga po sprawdzone przez siebie metody szkoleniowe – m. in. Natural Horsmanship.

Jedną z aktualnie odnoszących ogromne sukcesy uczennic Eweliny Zoń gościliśmy niedawno na galopuje.pl: Wiktoria Górska. Wykształciła też inne westernowe mistrzynie Polski: Natalię Huszczyńską, Ewę Turek, Sylwię Kubiak, Agnieszkę Kubiak, Zofię Zabłocką czy wicemistrzynie Martynę Tulibacką, Karolinę Huszczyńską oraz Julitę Chełchowską..

Na pytanie, czy konie to pasja, czy też może na obecnym etapie już zawód, odpowiada: - Jazda konna jest moją pasją, a zarazem zawodem. Pracując z końmi i ludźmi, nie zawsze da się rozdzielić te dwie kwestie. Bardzo często spędzam w stajni tyle godzin, że ciężko odnieść to do jakiegokolwiek wymiaru „czasu pracy”. Każdego dnia od rana pracuję nad kondycją i umiejętnościami koni, które znajdują się pod moją opieką. Często popołudniami przyjeżdżają właściciele tych zwierząt i wtedy pracujemy nad doskonaleniem techniki jazdy i porozumieniem w parze jeździec-koń. Czasem dojeżdżam do innych stajni i moich kursantów, którzy nie mają koni w GoldenHorsie ze względu na odległość. Prowadzę również weekendowe kliniki i szkolenia w stajniach w całej Polsce.

Jak czytamy na stronie internetowej trenerki: www.ewelinazon-westernhorses.com: „Oprócz pracy trenerskiej Ewelina specjalizuje się w temacie indywidualnego żywienia koni. Szeroka wiedza teoretyczna, podparta wieloletnim doświadczeniem, pozwala jej trafnie ocenić zapotrzebowanie na odpowiednio dobrane pasze koni sportowych, rekreacyjnych oraz będących w różnym wieku. Według Eweliny koń – niezależnie od rasy – powinien otrzymywać paszę dostosowaną do jego indywidualnych cech, takich jak metabolizm mięśniowy czy stopień wykorzystywania składników pokarmowych z pożywienia”.

Jakie ma plany na przyszłość?: - Kontynuować dotychczasową działalność. Razem z właścicielami stajni GoldenHorse chcemy zorganizować kilka imprez westernowych w przyszłym roku. Pracuję właśnie nad ekipą na kolejną edycję Americany w 2010 roku. Mam zamiar coraz częściej brać udział w zawodach międzynarodowych poza granicami naszego kraju.
Pani Ewelina zapewnia, że w tym natłoku końskich zajęć jest w stanie znaleźć tak zwany wolny czas. Najczęściej spędza go w domu w gronie najbliższych lub ze znajomymi. Bardzo lubi troszkę pokucharzyć.. Hobbystycznie zajmuje się zgłębianiem zagadnień z psychologii i zasad coachingu.

Na zdjęciach:
1. Trening konia Bart rasy tinker, na którym Ewelina Zoń zdobyła 3 miejsce na Mistrzostwach Europy Centralnej, a jego właścicielka Julita przywiozła srebro z tegorocznych MP.
2. Zawody w Broku w 2004 roku. Apacz to koń Eweliny Zoń.
3.Trening z Wiktorią Górską i jej Koką w lutym 2009 (Wiktorię również gościliśmy na galopuje.pl).

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Agatulec13 2010-12-12 00:17:20

    Miałam okazje poznac p. Eweline Zoń. Byłam słuchaczem na jej szkolniu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    polek 2009-12-21 10:54:34

    Słyszałam o Pani Ewelinie Zoń. Myślę, że jej życiorys jest świetną wskazówką dla wszystkich, którzy na poważnie chcą się zajmować końmi i mają talent jeździecki. Pani Ewelina została obdarzona przez los podwójnie: sama świetnie jeździ i jest doskonałą trenerkę. Wiele osób ma tylko jeden z tych darów, chociaż czasami nawet nie wiedzą, że mogliby np. trenować. Ciekawe, kiedy Pani Ewelina "dowiedziała" się, że to jej powołanie. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama