Reklama

Mój koń zerwał ścięgno – co robić?

galopuje.pl
21/10/2009 17:24
Zerwane ścięgno to dość częsta kontuzja dotykająca aktywne konie. I niestety lubi się odnawiać, jeśli nie dopilnujemy, by ten pierwszy raz wyleczyć do końca. Często zastanawiamy się, czy możemy jakoś naszemu koniowi sami pomóc, wesprzeć, przyspieszyć terapię? Odpowiedź brzmi – możemy, choć może nie tak, jakbyśmy tego pragnęli.

Zacznijmy od tego, co musi uczynić każdy właściciel, którego koń zerwał ścięgno – co objawia się kulawizną i bólem przy ucisku, zazwyczaj też deformacją kończyny - niezależnie od tego, czy przydarzyło mu się to po raz pierwszy czy kolejny. Otóż musi się zgłosić ze swoim zwierzęciem do lekarza weterynarii w celu ocenienia, jak rozległa jest kontuzja i gdzie dokładnie umiejscowiona – zapewne wykonane zostanie USG.

Weterynarz też powinien szczegółowo zaplanować terapię konia. Poza farmaceutykami zaleci na pewno bezruch, a następnie odpowiednio rozplanowane wdrażanie konia w treningi. Lekarze i doświadczeni koniarze są zgodni co do tego, że przy zerwanym ścięgnie najważniejszy jest czas - jak najdłuższy odpoczynek.

Zazwyczaj spotyka się opinię, że koń nie powinien normalnie pracować przez co najmniej rok, przy czym najpierw przez około 3-4 tygodnie zwierzę powinno stać w bezruchu w boksie, a następnie powoli należy go wyprowadzać na spacery w ręku. Zacząć należy od stępa i naprawdę warto postarać się, by koń jak najdłużej trenował w ten właśnie sposób. Można mu ograniczyć owies, bo ograniczonego w ruchu konia może rozpierać energia.

Spacery stopniowo wydłużamy, zaczynając od bardzo krótkich. Warto pamiętać o odpowiednim podłożu na pierwsze spacery w ręku i treningi. Miękkie jest niewskazane, ba, piach jest zabójczy dla nadwyrężonych ścięgien. Z czasem, ale to dopiero po jakichś 5 miesiącach, możemy przejść do delikatnego kłusa. Ale wszelkie cwały, szalone galopy na długo – co najmniej rok - są zabronione. Również skoki. Grunt to spokój, również w ruchu. Trzeba tu podkreślić, że przy odpowiednim leczeniu i postępowaniu koń po zerwanym ścięgnie może wrócić do formy w 100%, przynajmniej w przypadku jazdy rekreacyjnej i amatorskiego sportu.

Z farmaceutyków zalecane są zastrzyki z kwasu hialuronowego (ale to po kilku miesiącach od kontuzji), który pomaga zregenerować naderwaną tkankę. W pierwszym momencie podaje się doustnie leki przeciwzapalne, miejscowo zastrzyki, kończyna powinna być bandażowana. Początkowo ją chłodzimy, w drugim etapie leczenia robi się rozgrzewające wcierki, owijki (na bandaż folia), opatrunki z heparyny, glinki, naświetlania – wszystko to należy jednak konsultować z lekarzem.

Z typowo domowych sposobów wspomagania ścięgien konia wymienić należy ich chłodzenie, a następnie rozgrzewanie po intensywniejszym treningu (można to robić zlewając nogę wodą, potem rozgrzewając odpowiednimi żelami) – jednak takie metody przydają się przede wszystkim w profilaktyce, by zapobiec odnowieniu kontuzji. W takiej sytuacji warto też pamiętać o odpowiednio wyważonym treningu z rozgrzewką – przed i po nim długo ćwiczyć konia w stępie, poprzez spacery w ręku.

Zatem, czy możemy sami pomóc naszemu koniowi w leczeniu zerwanego ścięgna? Tak – poprzez zastosowanie się do zaleceń weterynarza i cierpliwość.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hella 2010-11-11 17:06:19

    Czemu mi się wszystko dodaje trzy razy!? To już kolejny raz. To nie moja wina.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hella 2010-11-11 17:06:19

    Czemu mi się wszystko dodaje trzy razy!? To już kolejny raz. To nie moja wina.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hella 2010-11-11 17:05:22

    Całkiem spoko tylko troszkę za mało rozróżnień co do rodzajów zerwań. Nie zaznaczyłaś że niektóre zerwania nie są tak trudne w leczeniu a niektóre nawet nieuleczalne. Ale poza tym podoba mi się. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama