Penego letniego dnia pod koniec jazdy pani powiedziała mi, że na następnej jeździe bedę galopować! Byłam bardzo szczęśliwa. Dotychczas tylko patrzyłam jak moja koleżanka galopowała, a teraz mogłam sama spróbować!!!
Gdy rozpoczęła się nastepna jazda ( w sobotę) byłam zniecierpliwiona, aż wreszcie nadszedł ten moment. Posłuchałam porad pani: Żeby zagalopować musisz najpierw zakłusować, a potem ,,wypchać" konia biodrami. Zrobiłam tak. Na poczatku mi nie szło, poza tym ( to było głupie) myslałam,że gdy się glaopuje trzeba anglezować. Ale po galopie byłam przeszczęśliwa.
To był wspaniały dzień który zapamiętałam i zapamiętam na zawsze. Teraz czekam na wyjazd w teren, ale to chyba jeszcze trochę potrwa :)
Komentarze