Reklama

Mój wiersz o koniach

09/10/2011 12:21
O świcie janowskie araby wpadają w szały
Gnają przed siebie jak rześki wiatr,
jak kropla w morzu jest ich wiele
Kosmyk grzywy opada w piach...
Błysk w oku, rżenia cześć
I wielka radość ogarnia je
Pędzą przed siebie jak dzika pieśń
Wolność i duma w ich sercach drzemie
A w kopytach i pędzie potęgi chwała będzie
Każdy kto widział właśnie je
wie, że niespokojnego są ducha.

I co o nim myślicie?
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama