Reklama

Moja końska sesja zdjęciowa

galopuje.pl
01/02/2012 18:26
25 stycznia 2012r. wpadłyśmy z koleżanką na pomysł, by porobić sobie zdjęcia na koniach w sukienkach. Tego samego dnia moja koleżanka - Majka dowiedziała się, że mama kupiła jej sukienkę na przyszłego Hubertusa. A więc oczywiście 26 stycznia 2012r. znalazłyśmy się w stajni wraz z sukienkami.

Na początku przygotowałyśmy sobie w szatni stroje. Majka tą nową suknię, a ja biało-brązową, która też była koleżanki. Następnie poszłyśmy na padok po konie. Zaprowadziłyśmy do stajni Palomę i Rolanda. Ja czyściłam Rolanda, który do sesji miał pięknie wyglądać, a Majka - Palomę. Gdy koniki były porządnie wyczyszczone, zdecydowałyśmy, że Majka pierwsza będzie pozować na Palomie, a ja będę robiła zdjęcia. I tak też się stało. Majka poszła się przebrać w suknię, a ja założyłam ogłowie Palomie i wyprowadziłam ją przed stajnię. Roland został w boksie. Po chwili przyszła Majka w śnieżnobiałej sukni. Najpierw przyzwyczaiła Palomę do sukni, by się nie bała i nie uciekała podczas wsiadania.

Po kilku minutach Maja siedziała już na klaczy. Palomka jest żywym koniem i na początku troszkę wariowała, ale po chwili się uspokoiła. Majka pojechała na plac, gdzie rosną choinki, a ja wzięłam aparat i poszłam za nią. No i się zaczęło. Majka jeździła najpierw stępem, zatrzymywała się, kłusowała, trochę galopowała i pozowała, a ja jej cykałam zdjęcia. Kiedy uznałyśmy, że już starczy, wróciłyśmy do stajni. Majka poszła się przebrać, a ja zdjęłam ogłowie Palomie i zamknęłam ją w boksie. I teraz przyszła kolej na mnie. Poszłam się szybko przebrać, a Majka w tym czasie zakładała ogłowie Rolandowi. Było strasznie zimno, więc założyłam na wierzch jeszcze futerko. Gdy byłam gotowa wyszłyśmy przed stajnię i Majka wrzuciła mnie na Rolanda. Jego nie trzeba było przyzwyczajać do sukienki, bo jest bardzo spokojnym koniem. Pojechałam na plac z choinkami, Majka wzięła aparat i poszła za nami. Teraz ja jeździłam, a ona robiła zdjęcia.

Stępowałam, zatrzymywałam się, skręcałam, kładłam się na zad, robiłam różne ćwiczenia, kłusowałam i trochę galopowałam. Z ulicy było nas widać, więc ludzie co chwila zatrzymywali się na chodniku i patrzyli na nas. Sesja trwała z jakieś 15 minut, bo było okropnie zimno, chyba z - 10. Kiedy skończyłyśmy, poszłam z Rolandem pod stajnię, Majka wzięła konia, zaprowadziła do boksu i zdjęła mu ogłowie. Ja w tym czasie przebrałam się w ciepłą kurtkę. Po kilku minutach wzięłyśmy oba konie z boksów i wyprowadziłyśmy na padok.

Ta sesja była jedną z najbardziej udanych i zabawnych sesji. Koniki się bardzo postarały. :)





Materiał zgłoszony na konkurs galopuje.pl
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dela1 2013-08-13 11:40:58

    Bardzo pomysłowe!:D  Zdjęcia wyszły bardzo fajnie, a szczególnie podobał mi się konik:)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lys Royal 2012-09-02 18:53:21

    piękna sesja :) jestemzlasu nie każdemu chce się poprawiać zdjecia żeby tobie się podobały ;) zresztą wtedy doczepiłabyś się do czegoś innego ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jestemzlasu 2012-02-10 11:35:38

    Czemu na drugim zdjęciu masz kreskę przez twarz? Takie rzeczy można usunąć w programie graficznym.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama