Więc, chciałabym wam opisac moją przygodę z koniem Tien-szanem, który skradł mi serce. Tien jest po słynnym ogierze Santiego i Tunice. Jest w połowie rasy trakeńskiej, i wielkopolskiej. Dostałam go 01.06.2009 roku, był jeszcze dzieciaczkiem, nic nie umiał. Początkowo ujeżdzali go chłopaki z naszej stajni, później próbował trochę mój tata, ale Tien jeszcze troche był płochliwy i kilka razy spadł;). Tien"a najpierw lonżowalismy w dwie strony, w lewo trochę się buntował, ale to chyba dużo koni ma z tym problem. Powoli zaczęliśmy go przyzwyczajać do kiełzna i siodła. Troche go denerwował wytok, nie wiedział o co chodzi.;D. Tata się przełamał do niego i zaczął jeździć nim w tereny z innymi końmi, nie sprawiał juz żadnych problemów. Ja oczywiście jak najprędzej chciałam dosiąść jego no , ale jeszcze się troche obawiali że może mnie zwalić. Pierwszy raz na niego wsiadłam w Wielką Orkiestre Świątecznej Pomocy jak pojechał do miasta na obchody:D. Pamiętam jaka byłam przestraszona;). Nie dość, że jest taki wysoki to jeszcze było dość ślizgo, ale przeżyliśmy;). Następnym razem już było dobrze, zaczęłam na nim też jeździć tereny z dziewczynami.:D Lipa na Maciusiu, a Kasia na Zadrze. Jednego terenu nigdy nie zapomnę. Jak to lipa spadła z Maćka, Kasia się cofnęła a Tien jak się zorientował obrócił się zaczął galopować(głowę między nogi, więc nie mogłam go zatrzymać) Przeskoczył kałużę i wielka "szpula" na pole. Jak już go uspokoiłam i podjechałam do dziewczyn, nie mogły mówić z wrażenia co ten koń odwalił.xD. Zaczeliśmy powoli z nim trenować skoki, i ma chłopak to tego potencjał no ale wiadomo, że jeszcze całkiem nie rozumie o co w tym chodzi.:D. Pojechałam na nim raz potęge skokuxD. Na malutkie wybijał się z takim zapasem, że nie wiedziałam co robić, a na wyższe już mu się nóżek nie chciało podnosić. ;). Na pierwsze zawody w skokach, pojechał na nim Szymon. Bardzo ładnie pojechał, chociaz trochę miał problemy bo Tien jeszcze się bał przeszkód i próbował wyłamywać. No ale jakoś poszło:). Aktualnie zaczynam na nim treningi, na razie próbujemy ogarnąć jego małe bryki i galop, jest coraz lepiej.;D I chodzi do ułaństwa Tien, na różne inscenizacje, pokazy itp. :)
Komentarze