Dzisiaj wstałam wcześnie rano.Było zimno,sobotni ranek.Ubrałam się,zjadłam śniadanie i czekałam na wujka oraz ciocię.Nie mogłam doczekać się jazdy w mojej stadninie.Zastanawiało mnie jakiego konia dziś dosiąde i czego będziemy się uczyć.Gdy dotarliśmy na miejsce,pierwsza pobiegłam do furtki i weszłam do stadniny.Powitało mnie stado groźnych,syczących gęsi.Poszłam do pani Magdy.Ona kazała mi iść po szczotki i wyczyścić konia.Pomogłam też nowej dziewczynie.Wyczyściłam i osiodłałam Orlę.Podczas czekania na innych jeźdzców bawiłam się z kotem Derkiem.Po zabawie zdjęłam kantar z głowy Orli i wyprowadziłam ją.Pani Magda otworzyła nam furtkę i wyruszyłyśmy na padok...[...]
Po udanej jeździe oraz małej przejażdżce terenowej rozsiodłałam Orlę i pojechałam do domu.To był pełen wrażeń ranek.
Nie wiedziałam jak nazywał się ten kot więc wymyśliłam :D