Reklama

Moja własna kariera jeździecka.

Mam na imię Małgorzata. Pochodzę z Gdańska. Chciałabym zamiścić na tym portalu kilka słów o moich działaniach i doświadczeniach w nauce trudnego, ale jakże fascynującego sportu, jakim jest jeździectwo.

I. "Stajnia pod Złotą Podkową" - wcale, jak się okazało, nie aż taką "złotą".

Początek mojego kontaktu z końmi to zapisanie się do Szkółki Jady Konnej, która w tamtym czasie funkcjonowała na Hipodromie Sopockim, jako jedna z bardziej popularnych, nazywała się "Złota Podkowa", a jej właścicielem, a także trenerem był Pan Romańczuk. Osobiście zawsze byłam pod wielkim wrażeniem, gdy mijałam bramkę wejściową na wielki teren Hipodromu, miejsca nie tylko nauki jazdy rekreacyjnej, ale przede wszystkim treningów sportowych.
Moja nauka w tej szkole, mojej pierwszej, obfitowała w rozmaite wrażenia, kontakt z końmi był zawsze dla mnie ciekawy, fascynujący, sama nauka jazdy konnej również, lecz, jak to na jeden z pierwszych ośrodków dostępnych w tamtym czasie, można byłoby mieć nieco uwag, które teraz już przemilczę, ze względu na "przedawinienie", a także, aby nie patrzeć na to co nie było dobre, a bardziej przykładać wagę do tego, że wogóle było. Obecnie wybór szkółek jeździeckiech jest szerszy znacznie. Wtedy nie było ich wiele.

II. Zespół Parkowy Kolibki. Brawa i ukłony dla Pana "Doktora" Sokrupskiego.

Kolejnym miejscem, które chciałabym tu przedstawić, a stanowi ono również "miejsce historyczne" to Zespół Parkowy Kolibki, przez 10 lat dierżawiony i utrzymywany, z bardzo pozytywnym rezultatem przez gdyńską spółkę Prokom S.A. należącą do Ryszarda Krauze. Osoba zajmująca się z dużym zaangażowaniem trenowaniem adeptów sztuki jeździeckiej to Pan Skorupski, nazywany Panem Doktorem, ze względu na piastowane jednocześnie stanowisko weterynarza. Tu z uznaniem przyznaję i uważam Pana Skorupskiego za autorytet w dziedzinie szkoleń jeździeckich. Sama uczęszczałam do tej szkółki przez około rok, może półtorej. Firma Prokom wybudowała na terenie Zespołu Parkowego Kolibki uroczą, o okrągłum kształcie ujeżdżalnię, nazywaną Rotundą. Tam jazda konna, z przyczyn architektonicznych (ale nie tylko), odbywała się "jak na karuzeli" tzn. jeździliśmy jeden jeździec za drugim, zazwyczaj w zamkniętym kole. Konie były tak przystosowane i przyuczone, że pomimo sporego mojego stażu tam, nigdy nie miałam niepotrzebnego upadku, nie było też niebezpiecznych narowów. Poza tym, co chciałabym na tutejszych łamach podkreślić, Pan Skorupski wprowadzał do nauki jazdy ćwiczenia na równowagę, które wykonywaliśmy podczas kłusa (co wcale nie było łatwe, a jednak dawało zdecydowany efekt lepszego zespolenia konia i jeźdźca, pewnie wiązało się to z poprawionym przez ćwiczenia dosiadem). Pan Skorupski pod koniec działalności firmy Prokom na Kolibkach (odbył się pożegnalny "Piknik z Beatą Tyszkiewicz", która była gwiazdą tamtejszego otwartego spotkania), wydał pod swoim nazwiskiem książkę "Psychologia koni", którą kupiłam, mam i poczytuję.

III. Kolejnym etapem mojej nauki jazdy konnej były długie i niespełnione poszukiwania właściwej szkoły jazdy konnej.

Próbowałam w pięknie położonym "Tabunie", okolice Otomina, jakoś mnie nie zachwyciła i nie wciągnęła na dłużej atmosfera tamtej szkółki jeździeckiej, choć muszę przyznać położonie i obiekt architektonicznie bardzo ładny. Ale tylko tyle.

Słynne "Koleczkowo", jeszcze dalej położone za Gdańskiem, również ładne malownicze tereny pól i łąk. Co z tego, wrażenia z mojej nauki tam w "szkółce" chyba wogóle takowa nie istniała, jedynie była osoba, która miała prowadzić naukę jazdy, jak trafił się ktoś chętny. Dramat.. Dobrze, zaczęłam się czuć w siodle dopiero jak ta Pani, która ponoć miała uczyć jeździectwa zagadała sie z kimś pośrodku hali.. podczas tej chwili sama wpajałam w życie zasady wpojone mi wcześniej w Kolibkach, a jużnieco zapomniane, z powodu upływu czasu, kidey znowu zaczęla zwracać na mnie uwagę z uznaniem przyznała, że teraz bardzo dobrze mi idzie (ale to nie za sprawą jej rad..).

Chwilowo uczęszałam do Stajni Lisewiec, to daleko położone miejsce, bo aż za Kolbudami. Również malownicza okolica, ale atmosfera tam.. Taka jakby dziwna, przyjeżdżał na motorze, z jakiejś pewnie innej miejscowości, Pan instruktor Darek, miał taką bardzo zdystansowaną do mnie jako osoby przybyłej na nauki postawę, wręcz niemiły w obejściu, starałam się tą atmosferę jakoś przełamać, ale skutek był tylko taki, że gdy wracałam spowrotem do Gdańska, czułam się jakby ktoś na mnie swoje złe humory wyładował.

Po tych trudach i znajdowaniu czegoś co nie było "tym czymś" trafiłam w końcu do..........?!

No właśnie.. i tu otwieram mój nowy etap pod tutułem Nauka jazdy konnej - co z dumą nareszcie moge przyznać - Dla Zaawansowanych.

IV. Black Horse Team - Owczarnia







Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Adam123 2015-04-26 20:09:02

    Droga Pani Małgorzato Dyrga. Pamiętam Panią z czasów Zespołu Kolibki,  obserwowałem Panią niejednokrotnie w BHT  i mogę stwierdzić śmiało że Pani umiejętności jeździeckie NIE ZASŁUGUJĄ  nawet na miano średnio zaawansowanych. Skąd to Pani przeświadczenie o swoich wątpliwych umiejętnościach?Pani wpis to jakaś kompletna żenada. Najpierw niech się Pani nauczy jeździć, a dopiero potem niech krytykuje instruktorów. Instruktor nie jest od noszenie na rączkach zmanierowanych panienek takich jak Pani. Miałem okazje współpracować z Prokomem w którym pracował Pani Tata. Bogaty Tatuś to jeszcze nie wszystko. Czas dorosnąć Droga Pani.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    haneczka-c1 2013-04-07 20:33:42

    Doskonale rozumię Cię, Małgosiu. Ja zaczynałam uczyć się jeździć bardzo dawno temu. Nie było prywatnych osrodków, klubów. W pierwszej, jedynej mi dostępnej stadninie liczyć na rzetelną naukę raczej nie można było. W kolejnym ośrodku wychodziły braki. Nie będę opisywać całej mojej drogi "jeździeckiej". Bardzo mile wspominam obóz jeździecki w Owczarni i chętnie będę śledziła Twoje wpisy, na które liczę. powodzenia, Hania

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama