Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Droga Pani Małgorzato Dyrga. Pamiętam Panią z czasów Zespołu Kolibki, obserwowałem Panią niejednokrotnie w BHT i mogę stwierdzić śmiało że Pani umiejętności jeździeckie NIE ZASŁUGUJĄ nawet na miano średnio zaawansowanych. Skąd to Pani przeświadczenie o swoich wątpliwych umiejętnościach?Pani wpis to jakaś kompletna żenada. Najpierw niech się Pani nauczy jeździć, a dopiero potem niech krytykuje instruktorów. Instruktor nie jest od noszenie na rączkach zmanierowanych panienek takich jak Pani. Miałem okazje współpracować z Prokomem w którym pracował Pani Tata. Bogaty Tatuś to jeszcze nie wszystko. Czas dorosnąć Droga Pani.
Doskonale rozumię Cię, Małgosiu. Ja zaczynałam uczyć się jeździć bardzo dawno temu. Nie było prywatnych osrodków, klubów. W pierwszej, jedynej mi dostępnej stadninie liczyć na rzetelną naukę raczej nie można było. W kolejnym ośrodku wychodziły braki. Nie będę opisywać całej mojej drogi "jeździeckiej". Bardzo mile wspominam obóz jeździecki w Owczarni i chętnie będę śledziła Twoje wpisy, na które liczę. powodzenia, Hania
Droga Pani Małgorzato Dyrga. Pamiętam Panią z czasów Zespołu Kolibki, obserwowałem Panią niejednokrotnie w BHT i mogę stwierdzić śmiało że Pani umiejętności jeździeckie NIE ZASŁUGUJĄ nawet na miano średnio zaawansowanych. Skąd to Pani przeświadczenie o swoich wątpliwych umiejętnościach?Pani wpis to jakaś kompletna żenada. Najpierw niech się Pani nauczy jeździć, a dopiero potem niech krytykuje instruktorów. Instruktor nie jest od noszenie na rączkach zmanierowanych panienek takich jak Pani. Miałem okazje współpracować z Prokomem w którym pracował Pani Tata. Bogaty Tatuś to jeszcze nie wszystko. Czas dorosnąć Droga Pani.
Doskonale rozumię Cię, Małgosiu. Ja zaczynałam uczyć się jeździć bardzo dawno temu. Nie było prywatnych osrodków, klubów. W pierwszej, jedynej mi dostępnej stadninie liczyć na rzetelną naukę raczej nie można było. W kolejnym ośrodku wychodziły braki. Nie będę opisywać całej mojej drogi "jeździeckiej". Bardzo mile wspominam obóz jeździecki w Owczarni i chętnie będę śledziła Twoje wpisy, na które liczę. powodzenia, Hania