Reklama

Moja wycieczka na stadninie koni w Lipniku.

01/01/2012 19:58
Już w tamtym roku , w wakacje wybrałam się z moim instruktorem jazdy konnej na przejażdżkę polna drużką.
Jechaliśmy w siodle rozmawialiśmy o koniach było fajnie tylko zagadałam się z nim i coś zrobiłam nie odpowiedniego ,że koń się przestraszył zaczął mi cwałować , przestraszyłam się to było straszne koń mnie poniósł jak by nie było siodła to bym spadła dobrze , że miałam toczek i nic mi si nie stało.Instruktor chciał mnie dogonić ,żebym nie spadła dogonił mnie potem jak wracaliśmy do domu to pytałam się go czego się koń przestraszył.Mówił , że ostrogami przycisnełam za mocno i zaczął mi cwałować bo jechałam na bardzo wrażliwym koniu.Potem jak go zaprowadzałam do boksu to myślałam , że ten konik zaraz padnie taki był zmęczony musiałam go wyczyścić taki był spocony , że szk jak zdjęłam mu siodło to aż miał taka pianę i sierści tyle ze trudno było go nawet wyczyścić.Do tego konia mogłam jechać bez ostróg.Bo ten koń jest wrażliwy.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    koniki003 2012-01-02 15:44:12

    To nieźle Aga

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    redakcja 2012-01-01 20:44:56

    A ja ostatnio skoczyłam 500000 m :) ale się utrzymałam 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    koniki003 2012-01-01 20:21:06

    Podobało sie wam moja historia?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama